fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Robert Mazurek. Szkoła, rodzina, cenzura internetu – oni zawsze wiedzą lepiej

Rozrośnięte państwo nie poprzestanie tylko na rozdawaniu zasiłków
Fotorzepa/ Sławomir Mielnik
Z twardego liberalizmu wyleczyłem się w Centrum Zdrowia Dziecka.

Za płotem leśniczyny, przed domem stoi. Łatwo znaleźć. Jedziesz tak: w środku wsi, za sklepem, tuż przed dawną szkołą skręcasz w lewo, na Jeleniowo. I dalej prosto, mijasz gospodarstwo po lewej, potem już pod samym lasem drewniany dom Kelusów i myk, jesteś w zagajniku. Tuż za nim, też po lewej, jest ten dom leśniczyny. Że pomnika nie widzisz? A przyczepę kempingową widzisz? To jest właśnie ten Pomnik Polskiej Transformacji.

Z nim było tak, że jak się ustrój zmienił, pekaesy padły, to nie było jak do tartaku dojechać. Próbował rowerem, jak się popsuł, to kilkanaście kilometrów pieszo chodził. Tartak padł. Tu w okolicy roboty nie było. Uzbierał pieniądze, stare auto z niemieckiego złomu ściągnął, jak wszyscy tutaj, pojechał nim do Gdańska na budowę. W aucie spał, żeby taniej, i pracował. Po roku zaoszczędził, kupił starą przyczepę kempingową, w niej miał spać. Nie zdążył. Rak, szybko poszło. Lekarze mówili, że organizm wyniszczony pracą ponad miarę nawet nie walc...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA