fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Europejczycy polecą Boeingami 737 MAX

Adobe Stock
7 września europejscy piloci wsiądą do naprawionych Boeingów B737 MAX. Loty testowe zostaną wykonane w Kanadzie. To znaczy, że jest szansa na powrót MAXów do latania z pasażerami jeszcze w tym roku. Także w Europie — podaje „Seattle Times”.

Boeingi 737 MAX zostały uziemione 12 marca 2019 roku po dwóch katasrofach linii Ethiopian Airlines i Lion Air. Łącznie zginęło w nich prawie 400 osób.

Teraz Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) wyśle pilotów testowych do Kanady, gdzie będą sprawdzać zmiany wprowadzone przez Boeinga. Mają one latać w Kanadzie, a nie w Stanach Zjednoczonych ze względu na ograniczenia spowodowane pandemią COVID-19. Jak poinformowała EASA we czwartek, 27 sierpnia loty certyfikacyjne mają startować z Vancouver. Wcześniej piloci pracujący dla EASA zasiądą za symulatorami lotów w Wielkiej Brytanii.

EASA teraz uznała, że wprawdzie Boeing ma jeszcze parę drobiazgów do poprawy, to jednak zmiany jakie zostały wprowadzone w tych maszynach są wystarczające, aby rozpocząć loty certyfikacyjne. Agencja podkreśliła jednocześnie, że loty testowe są jedynie warunkiem wstępnym do ponownej certyfikacji, która pozwoli na loty MAXów z pasażerami.

Amerykańska giełda zareagowała bardzo entuzjastycznie na tę informację. Akcje Boeinga podrożały o 5,5 proc. Po tym jak do ostatniej środy 26 sierpnia straciły na wartości 47 proc.

Ograniczenia w możliwościach podróżowania wprowadzone z powodu wybuchu pandemii COVID-19 znacznie skomplikowały współpracę Boeinga z regulatorami tak w Stanach Zjednoczonych, jak i na świecie i spowodowały kolejne opóźnienia w procesie ponownej certyfikacji tego modelu. Tyle, że Kanadyjczycy nie mają ograniczeń w podróżach do USA, więc mogą latać z Seattle i oblatują naprawione samoloty nad terytorium USA. Gdyby Europejczycy chcieli także latać z Seattle, musieliby wcześniej przejść 14-dniową kwarantannę w Kanadzie lub Meksyku, co byłoby kosztowne i skomplikowałoby cały proces. Dlatego właśnie EASA zdecydowała się na loty z Vancouver oddalonego od Seattle o 190 km.

Kiedy ostatecznie testy zostaną zakończone, 14 września na londyńskim lotnisku Gatwick odbędzie się posiedzenie Wspólnej Rady Oceny Operacyjnej (Joint Operations Evaluation Board), która oceni ich wyniki. —Niepotrzebnie się obawialiśmy, że będzie długa przerwa pomiędzy certyfikacją amerykańską i reszty świata. Teraz wygląda na to, że wszystko idzie w dobrym kierunku i powrót MAXów jeszcze w tym roku jest bardzo prawdopodobny.— powiedział Richard Aboulafia, najbardziej znany analityk rynku lotniczego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA