fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Lekarze i dentyści na rezydenturze szybciej i łatwiej uzyskają specjalizację

Fotolia.com
Do państwowego egzaminu specjalizacyjnego (PES) będzie można przystąpić już na ostatnim roku rezydentury. Sam test ma być łatwiejszy.

Lekarz i dentysta, który ukończył przedostatni rok szkolenia specjalizacyjnego, będzie mógł przystąpić do PES za zgodą kierownika specjalizacji. Rozwiązanie, o które zabiegało Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (PR OZZL), oparło się zmianom w projekcie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. W czwartek projekt ustawy, który w środę został przyjęty przez rząd, został opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

W dobie dotkliwego braku lekarzy, szczególnie określonych specjalizacji, ma to przyspieszyć uzyskiwanie tytułu specjalisty. Dziś do PES można przystąpić dopiero po ukończeniu szkolenia specjalizacyjnego i rozliczeniu go w wydziale zdrowia urzędu wojewódzkiego.

A ponieważ PES można zdawać dwa razy w roku – w sesji wiosennej (marzec–kwiecień) i jesiennej (październik–listopad), lekarze na możliwość zdania egzaminu czekają czasem pół roku.

– Pytanie, czy do PES na ostatnim roku będzie można przystąpić już w sesji jesiennej czy dopiero wiosną następnego roku. To pozwoliłoby kilku tysiącom specjalistów wejść na rynek ponad pół roku wcześniej, co jest niezwykle ważne przy brakach kadrowych – mówi Damian Patecki, współzałożyciel Porozumienia Rezydentów OZZL i rezydent ostatniego roku anestezjologii, którego sprawa jednak bezpośrednio nie dotyczy. On bowiem zdaje egzamin europejski, który już dzisiaj można zdawać w trakcie specjalizacji.

To niejedyna zmiana postulowana przez rezydentów i zaznaczona przez nich w porozumieniu z ministrem zdrowia z lutego 2018 r., które zakończyło wielotygodniowy protest polegający na wypowiadaniu klauzuli opt-out. Ta pozwala na pracę powyżej 48 godzin w tygodniu.

Projekt przewiduje, że testy na każdy nowy termin PES będą się składać w 30 proc. z pytań nowych i w 70 proc. z pytań wybranych z bazy pytań PES.

Takie rozwiązanie nie podoba się prof. Mariuszowi Klenckiemu, szefowi Centrum Egzaminów Medycznych (CEM). Jego zdaniem przeczy to idei jak najszerszego sprawdzenia wiedzy przyszłych specjalistów:

– Teraz zaś sprawdzimy wiedzę lekarzy ze znajomości bazy pytań egzaminacyjnych – podkreśla prof. Klencki. Dodaje, że dotychczasowa zdawalność PES wahała się od 82,9 (jesień 2016 r.) do 86,2 proc. (jesień 2019 r.), a podczas ostatniego egzaminu stuprocentową zdawalność zanotowano w 27 z 76 specjalizacji, w których prowadzono egzamin.

– Nie jestem fanem tej ustawy, bo w toku prac legislacyjnych pominięto wiele postulowanych przez nas rozwiązań, ale skoro ministerstwo tak czy owak wprowadzi ją w życie, warto, by rozwiązania przyjazne pacjentom, systemowi ochrony zdrowia i lekarzom weszły w życie jak najszybciej – dodaje Damian Patecki.

Etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA