fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Sztuka cenniejsza niż złoto

Koncert
AdobeStock
140 mln to roczna frekwencja kin, muzeów, scen, galerii, koncertów, a przyrost liczby firm 6,5 proc. Przed pandemią.

„Rocznik kultury polskiej 2020" opublikowany przez Narodowe Centrum Kultury pokazuję dynamikę rozwoju naszego przemysłu kreatywnego. Od 2014 r. liczba podmiotów zaliczanych do niego, m.in. kin, muzeów, galerii, teatrów, wydawnictw i agencji reklamowych, rosła w tempie 6,5 proc. rocznie do 117,2 tys. (koniec 2018 r.), co stanowiło 5,5 proc. wszystkich przedsiębiorstw niefinansowych.

Dane GUS mówią o 241,5 tys. pracowników (2018), o średniej zarobków ponad 6 tys. zł, czyli o 1,2 tys. zł więcej niż w innych przedsiębiorstwach niefinansowych. Łącznie w 2018 r. sektor kultury wytworzył wartość dodaną 24,6 mld zł (2,1 proc.), ale stymulował też wzrost w hotelach, gastronomii, komunikacji.

Czytelnictwo online

Trzeba dodać, że według raportu PKO BP Polska jest czwartym na świecie eksporterem konsoli i urządzeń do gier wideo z 6,5-proc. udziałem w globalnym rynku, który w latach 2013–2018 wzrósł z 0,3 do 1,2 mld Euro. Tylko wartość CD Projektu wynosiła w sierpniu 41 mld zł, choć po premierze „Cyberpunka" znacząco spadła.

Gigantyczne straty poniósł sektor kinowy. Badania Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej wskazują, że w 2019 r. do 528 kin poszła rekordowa liczba widzów – blisko 61 mln, zaś w minionym roku niecałe 21 mln. Przychody z biletów wyniosły w 2019 r. 1 mld 65 mln zł, zaś w ubiegłym ledwie 340 mln zł. W czerwcu wpływy oraz frekwencja stanowiły około 5 proc. tej z 2019 r., zaś w lipcu ok. 10 proc.

Wybuch pandemii i wzrost czytelnictwa online skokowo zaznaczył się w danych Cyfrowej Biblioteki Polona, zarządzanej przez Bibliotekę Narodową, z dostępem do ponad trzech milionów obiektów. W marcu 2020 r. liczba użytkowników Polony wyniosła ponad 200 tys., gdy rok wcześniej nie przekroczyła 80 tys. Łącznie w pierwszym półroczu 2020 r. użytkowników portalu było 663 tys., czyli mniej więcej tyle co w całym 2019 r.

Podobną dynamikę odnotował portal Academica. Oferuje pozycje chronione prawem autorskim z magazynów Biblioteki Narodowej, a jest dostępny na terminalach ponad 1,1 tys. bibliotek. Academica miała więcej użytkowników (73,5 tys.) w pierwszym półroczu 2020 r. niż w całym roku 2019.

Danych na temat czytelnictwa z 2020 r. „Rocznik" jeszcze nie podaje, ale w 2019 r. 39 proc. Polaków w wieku powyżej 15. roku przeczytało co najmniej jedną książkę (niektórzy we fragmencie), a to wskazuje na trwałe zahamowanie spadku czytelnictwa od 2015 r. Jednocześnie w bibliotekach, których liczba wzrosła od 2010 r. do 2019 r. z ponad 8,3 tys. do ponad 9,3 tys. – liczba czytelników spadła o pół miliona, do ok. 6 mln.

Dzięki „Rocznikowi" lepiej znamy skalę pozostałych segmentów kultury. Zgodnie z polityką historyczną rządu rośnie liczba muzeów: od 2010 do 2019 r. wzrosła z 782 do 959, a odwiedziło je w 2019 r. ponad 40 mln widzów, w tym 5 mln uczniów. Ubywa jednak galerii (spadek z 370 do 327 od 2010 do 2019 r.), a w muzeach zbiory sztuki stanowiły 12 proc. Reszta przypadła na archeologię i przyrodę. Galerie sektora publicznego odwiedziło 4 mln widzów, zaś prywatne – pół miliona.

Przed pandemią przybywało teatrów, których w 2019 r. mieliśmy 213. Liczba widzów i słuchaczy wszystkich scen, w tym muzycznych, przez dekadę do 2019 r. wzrosła z 11,5 mln do 14,3 mln. Najlepszy był rok 2018 (14,9 mln). To ogromny sukces.

Kultura w naturze

Ważne dane dotyczą boleśnie dotkniętego rynku imprez masowych. W 2019 r. liczba wszystkich uczestników sięgnęła 28 mln, z czego wydarzenia o profilu artystyczno-rozrywkowym miały blisko 12,4 mln widzów, o ok. 2,5 mln mniej niż sportowe. Wydarzeń ze wstępem bezpłatnym pośród imprez masowych w kulturze było blisko 6,2 mln, zaś w sporcie ponad 500 tys. Różnice nie świadczą o proporcjonalnie mniejszym znaczeniu ekonomicznym. Bilety nie tylko na koncerty są czasami wielokrotnie droższe niż na sportowe.

„Rocznik" we wstępie ministra kultury Piotra Glińskiego podkreśla, że wsparcie dla instytucji i środowisk twórczych w czasie pandemi wyniosło 6 mld zł, czyli więcej niż roczne nakłady państwa. Z kolei Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury, akcentuje znaczenie pierwszego programu „Kultura w sieci" o budżecie 60 mln zł w najgorszym czasie pandemii. Przypomina też fundamentalną dla instytucji, twórców i odbiorców zasadę, że „w ludzkiej naturze jest być w kulturze".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA