Kukiz'15

Paweł Kukiz: Nikt nie chce do Nowoczesnej. Musiałbym przejść sam

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Lider Kukiz'15 powiedział wczoraj, że bierze pod uwagę "wypożyczenie" Nowoczesnej jednego ze swoich posłów, by partia Katarzyny Lubnauer nie straciła klubu w parlamencie. Dziś poinformował, że żaden z jego posłów nie jest zainteresowany dołączeniem do Nowoczesnej.

Klub Platformy Obywatelskiej przyjął wczoraj nową nazwę: Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Dołączyło do niego osiem osób: siedmiu posłów Nowoczesnej oraz były poseł tej partii Piotr Misiło.

"Realna, codzienna, praktyczna, owocna współpraca Nowoczesnej i PO w ramach Koalicji Obywatelskiej przywróciła Polakom nadzieję. Nadzieję na odsunięcie Kaczyńskiego od władzy. Nadzieję na uratowanie polskiej demokracji. Nadzieję na pozostanie Polski w Europie" - napisała po głosowaniu Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Odejście posłów oznacza, że lub Nowoczesna przestaje istnieć, ponieważ nie będzie miał wymaganej liczby 15 członków. 

Paweł Kukiz znalazł rozwiązanie w tej sytuacji. Zaproponował "wypożyczenie" jednego ze swoich posłów. O zdanie zapytał internautów.

Dziś poinformował, że do "wypożyczenia" nie dojdzie, bo sam musiałby dołączyć do Nowoczesnej. "Żaden z posłów K'15 nie jest swoim "wypożyczeniem" zainteresowany" - poinformował.

"Ale mam taką sugestię - niech Nowoczesna teraz wstąpi do Teraz! Dziś Mikołaja - zróbcie prezent Ryszardowi! Jest jaki jest, ale przynajmniej weselej będzie w tym sejmowym Mordorze. Serio. No i Grzesiek lekkiej niestrawności by dostał po wczorajszej kolacji" - dodał Kukiz.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL