fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Dwunożność z gwiazd

Wybuch supernowej może mieć wpływ na życie na Ziemi także w przyszłości – twierdzą naukowcy
NASA
Czy wybuchy gwiazd supernowych w centrum naszej galaktyki stały się bodźcem dla praludzi do przyjęcia postawy wyprostowanej?
Z taką tezą wystąpili badacze amerykańscy z University of Cansas, zespołem kierował prof. Adrien Melott. Artykuł o tym zamieszcza pismo naukowe „Journal of Geology".
Właśnie poruszając się na dwóch kończynach, gatunek Homo, wywodzący się z Afryki, zasiedlił wszystkie kontynenty (z wyjątkiem Antarktydy). Napisano wiele naukowych rozpraw o korzyściach dla naszych praprzodków na afrykańskiej sawannie płynących z przyjęcia postawy wyprostowanej. Jednak do dziś nie ma zgody wśród antropologów, czym ta rewolucyjna zmiana była wywołana. Aktualnie „obowiązuje" teoria o decydującej roli suchego klimatu, jaki przekształcił afrykański leśny krajobraz w sawannę.
Badacze z University of Cansas sugerują inny scenariusz, o wiele bardziej „egzotyczny". Ich zdaniem przodkowie Homo stali się dwunożni w wyniku wydarzenia kosmicznego, jakim była fala eksplozji o charakterze kataklizmów stosunkowo blisko naszej planety, spowodowała ona ewolucyjną „huśtawkę".

Kosmiczne zamieszki

Seryjnym wybuchom supernowych (implozje, zapadanie się w siebie gwiazd kończących istnienie) towarzyszyło potężne promieniowanie kosmiczne. Te „kosmiczne zamieszki" według określenia amerykańskich badaczy wybuchły przed siedmioma milionami lat i trwały kilka milionów lat. Ilość energii emitowanej podczas tych zjawisk osiągnęła punkt kulminacyjny około 2,6 mln lat temu, a właśnie wtedy miejsce afrykańskich lasów ostatecznie zajęły sawanny i prerie. W tym nowym środowisku postawa dwunożna dawała przewagę, o wiele szersze spojrzenie – w sensie dosłownym – na otaczający świat.
Fala radiacyjna po wybuchu supernowych spowodowała jonizacje (naładowanie elektryczne) ziemskiej atmosfery, która stała się o wiele bardziej przewodząca.
Naukowcy obliczyli, że promienie kosmiczne pochodzące z eksplozji supernowej oddalonej o 164 lata świetlne od Ziemi zwiększyło 50 razy jonizację ziemskiej atmosfery.
Konsekwencją tego zjawiska były częstsze burze dewastujące lasy. Toteż praludzie dostosowali swoją postawę do tych zmienionych warunków środowiskowych.
– Gdy lasy ustąpiły sawannom, lepiej było być wyprostowanym, widzieć dalej, przesunąć horyzont, dostrzegać ponad trawami zagrażające drapieżniki. Postawa dwunożna, zapoczątkowana około 6 milionów lat temu, nie była ulepszeniem, lecz koniecznością, warunkiem przetrwania gatunku Homo – wyjaśnia prof. Adrien Melott.

Murowany kandydat

Jednym z wniosków wypływających z prowadzonych przez niego badań jest stwierdzenie, że w przyszłości sytuacja podobna może się powtórzyć – wybuch supernowej, lub wiele takich wybuchów, może zdziesiątkować lasy na naszym globie.
Astronomowie szacują, że w bezpośrednim sąsiedztwie Ziemi, na obrzeżach naszej galaktyki, gdzie znajduje się Układ Słoneczny, eksplozja supernowej może nastąpić w każdej chwili. Jednym z kandydatów do takiego spektaklu jest Betelgeuse, czerwony olbrzym oddalony o 425 lat świetlnych od Słońca, z masą około 15 razy większą od naszej gwiazdy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA