77-letni Pell został uznany winnym jednego przypadku seksualnej penetracji dziecka i czterech przypadków popełnienia "czynów nieobyczajnych" z dziećmi w czasie niejawnego, trwającego pięć tygodni procesu pod koniec 2018 roku.

Wyrok sześciu lat więzienia wydał w jego sprawie sędzia sądu w Melbourne Peter Kidd. Podczas odczytywania wyroku Pell, członek Rady Kardynałów (organ doradczy papieża) w latach 2013–2018, nie okazywał emocji.

Sędzia Kidd uzasadniając wyrok mówił, że atakowi Pella na nieletnie ofiary towarzyszyło "bezduszna obojętność na cierpienie ofiar".

Sędzia dodał jednak, że Pell "nie powinien być kozłem ofiarnym wobec uchybień lub domniemanych uchybień Kościoła katolickiego".

Prawnicy Pella zapowiedzieli już wcześniej, że odwołają się od wyroku, ponieważ biorąc pod uwagę przedstawione dowody jest on "nieracjonalny". Sąd Apelacyjny zajmie się sprawą prawdopodobnie w czerwcu.

Pell jest oskarżony o to, że w latach 90-tych, po tym jak przyłapał dwóch chórzystów na piciu wina mszalnego, zmusił jednego z nich do czynności seksualnych, mimo że chłopcy prosili go, aby pozwolił im odejść. Kardynał, który był wówczas arcybiskupem Melbourne, miał zmusić chłopca do seksu oralnego.

Ofiara księdza zgłosiła się na policję dopiero w 2015 roku.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Watykan prowadzi własne postępowanie ws. Pella, które może doprowadzić do wydalenia kardynała ze stanu kapłańskiego.

Jeden z chłopców, który miał być ofiarą kardynała, zmarł przed kilkoma laty z powodu przedawkowania heroiny. Jego ojciec jest rozczarowany łagodnym - jego zdaniem - wyrokiem ws. kardynała Pella.