Demokracja dopuściła do władzy Hitlera. Powojenny szok kazał szukać państwom demokratycznym rozwiązań, które systemowo ograniczą władzę większości. Lekarstwem miało być wzmocnienie roli sądów konstytucyjnych na poziomie krajowym oraz międzynarodowych trybunałów. Ograniczona instytucjonalnie demokracja, powszechnie zwaną liberalną, miała stabilizować ustrój, chronić mniejszości i prawa jednostki. Jednak 80 lat po wojnie zaufanie społeczeństw do demokracji jest rekordowo niskie. Populistyczny opór wobec panującego porządku przetacza się przez zachodnie społeczeństwa. W dużej mierze bierze się on z poczucia, że współczesna demokracja jest fasadowa, a lud może wybierać tylko w takim zakresie, w jakim nie przeszkadza to elicie.