fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Horban: Nie ma sensu z siekierą biegać na jednego biednego wirusa

prof. Andrzej Horban
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Po co w ogóle robimy ten cały kram pod tytułem "lockdown"? Otóż celem takich naszych działań polegających na demolowaniu życia społecznego i gospodarczego, co tu dużo ukrywać, jest uchronienie ludzi przed śmiercią - powiedział w radiowej Jedynce prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. COVID-19.

W środę minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że ograniczenia praw obywatelskich i możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, wprowadzone w związku z koronawirusem SARS-CoV-2, zostaną przedłużone o kolejne dwa tygodnie. W województwie warmińsko-mazurskim restrykcje mają zostać zaostrzone. W całym kraju do zasłaniania ust i nosa nie będzie można wykorzystywać przyłbic, kominów czy chust, lecz jedynie maseczek.

Dowiedz się więcej:
Niedzielski: Mamy 12 142 nowe przypadki koronawirusa

Pytany w Pierwszym Programie Polskiego Radia o ogłoszone zmiany przewodniczący Rady Medycznej nie zgodził się z opinią, że regionalizacja to nowa strategia. - W ramach nowej strategii powracamy do starej. Sytuacja zmienia się dynamicznie, bo epidemia jest dynamiczna i trwa już rok, w związku z tym nasze doświadczenia są inne i możliwości działania są zupełnie inne. Nie ma sensu w tym momencie z siekierą biegać na jednego biednego wirusa - powiedział prof. Andrzej Horban.

"Wierzymy w zdrowy rozsądek ludzi"

Jego zdaniem, wzrost liczby zakażeń w woj. warmińsko-mazurskim może wynikać z tego, że wcześniej w regionie "nie było zbyt dużo zakażeń". - Jeżeli nie zbyt dużo zakażeń to nadal jest grupa ludzi, która jest podatna na zakażenie. Tam, gdzie było dużo zakażeń, 25-35 proc. społeczeństwa jest już odporna, przeszła (zakażenie), w związku z tym nie zachoruje drugi raz - powiedział szef Rady Medycznej dodając, że "w województwach północnych tego nie było".

Czytaj także:
Zembala: Zwrócenie uwagi na brak maski to wyraz szacunku

Prof. Horban był też pytany, czy w ramach regionalizacji obostrzeń rozważał wprowadzenie zakazu wyjazdu np. z województw, w których sytuacja epidemiczna jest najgorsza. - Jeszcze tego nie ćwiczyliśmy jako kraj. To jest bardzo trudne przy pomysłowości naszych obywateli - odparł. Zastrzegł, że lekarze "na szczęście" są tylko doradcami, a nie decydentami. - Z reguły wierzymy w zdrowy rozsądek ludzi i doradzamy tak, żeby człowiek generalnie sam się ogarnął na podstawie posiadanej wiedzy - dodał.

"Demolowanie życia społecznego i gospodarczego"

Dlaczego stosowanie kominów do zasłaniania ust i nosa zostaje zakazane prawie rok po pojawieniu się koronawirusa w Polsce? - Póki te przyłbice były używane przez relatywnie niewielką liczbę osób, często przez panie, którym urody dodawały, to jeszcze można było to ścierpieć, natomiast w momencie, kiedy zaczęły się przyłbice pojawiać częściej, a z drugiej strony mamy do czynienia z bardzo zaraźliwym wariantem wirusa, to trzeba się na coś zdecydować - odparł prof. Andrzej Horban.

- Po co w ogóle robimy ten cały kram pod tytułem "lockdown"? Otóż celem takich naszych działań polegających na demolowaniu życia społecznego i gospodarczego, co tu dużo ukrywać, jest uchronienie ludzi przed śmiercią - zaznaczył.

Źródło: Polskie Radio
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA