Suhail Shaheen zapowiedział, że talibowie będą chronić prawa kobiet, a także swobody dla pracowników mediów i dyplomatów. Kobiety będą mogły same wychodzić z domu, pracować i uczyć się.
- Zapewniamy ludzi, szczególnie w mieście Kabul, że ich własność, ich życie są bezpieczne - powiedział rzecznik w wywiadzie dla BBC.
- Nasze przywództwo poleciło naszym siłom pozostać przy bramach Kabulu, nie wchodzić do miasta - dodał.
Czytaj także:
Talibowie otoczyli Kabul. Czekają na rozkazy
Przewaga talibów obnaża porażkę Amerykanów w Afganistanie
Żołnierze Afganistanu uciekają z kraju. Zatrzymano grupę
Niemcy przygotowują się do ewakuacji z Afganistanu
"Czekamy na pokojowe przekazanie władzy" - powiedział, dodając, że talibowie oczekują, iż nastąpi to w ciągu kilku dni.
Shaheen wezwał prezydenta Ghaniego i innych ważnych polityków do współpracy. Zaprzeczył, by Mullah Abdul Ghani Baradar przybył już do Kabulu. Przywódca talibów nadal przebywa w Katarze.
Pytany o przepisy dotyczące wymierzania kar w postaci egzekucji, kamieniowania i amputacji będą zależeć od sądów.