- Najwyższym priorytetem jest teraz bezpieczeństwo pracowników naszej ambasady. Nie będziemy ryzykować, że nasi ludzie wpadną w ręce talibów. Jesteśmy przygotowani na wszystkie scenariusze" - powiedział Maas w niedzielnym wydaniu dziennika "Bild".
Niemieckie lotnictwo poleci w poniedziałek do Kabulu z transportem wojskowym - poinformowano.
- Niemiecki rząd zabiega o zgode parlamentu, Bundestagu, dla misji ewakuacyjnej - dodał Maas.
Kanclerz Angela Merkel i kilku członków rządu odbyło w sobotę spotkanie kryzysowe i rozmawiało o tym, jak jak najszybciej sprowadzić personel dyplomatyczny i pracowników niemieckich organizacji.
Bundeswehra rozpoczęła już przygotowania. Źródła podały agencji dpa, że spadochroniarze zostaną rozmieszczeni w przyszłym tygodniu.
Talibowie zdobyli w sobotę kluczowe północne miasto Mazar-e Sharif, po tym jak w ciągu kilku dni opanowali znaczne obszary kraju.
Jeszcze kilka tygodni temu w Mazar-e Sharif znajdował się duży obóz polowy Bundeswehry. Niemieccy żołnierze wycofują się z kraju od końca czerwca.
W rękach afgańskiego rządu znajduje się obecnie tylko stolica kraju - Kabul.