Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Nie mam pojęcia, czy legion policjantów strzegący willi Jarosława Kaczyńskiego przed tysiącami manifestującej młodzieży pilnował powietrza, czy też naczelnik, jak lubi sam o sobie słyszeć, zechciał w tym czasie być w domu. To zresztą nie ma znaczenia. Jeśli był na Żoliborzu, to te przypominające stan wojenny kordony musiały dać mu do myślenia. I nie były to refleksje radosne, raczej szekspirowskie i bardziej z „Makbeta" niż z mniej znanej „Burzy". Jeśli zaś wybrał inne miejsce, zamknął się w Alejach Ujazdowskich czy schronił na Parkowej, bez wątpienia musiał czuć się jak dezerter. Uciekinier przed gniewem ulicy, która jak nigdy dotąd brutalnie werbalizuje swój gniew i zniecierpliwienie.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: