fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Klęski żywiołowe

Australia: Tajna misja strażaków. Uratowali "drzewa z epoki dinozaurów"

AFP
Specjalnie wyszkoleni strażacy wzięli udział w tajnej misji, której celem było uratowanie przed pożarami wolemii szlachetnych, unikalnych drzew, których miejsce występowanie utrzymywane jest w tajemnicy.

Populacja wolemii szlachetnych sięga koło 200 sztuk. Drzewa rosną na terenie Parku Narodowego Wollemi w Górach Błękitnych. Obszar ten został spustoszony przez występujące od miesięcy pożary.

Aby zapobiec spaleniu drzew, wokół nich samoloty gaśnicze zrzucały środek, które ograniczał możliwość rozprzestrzeniania się ognia. Jednocześnie na miejsce wysłano strażaków, którzy zbudowali system nawadniający, który zapewnił wysoką wilgotność terenu.

O "bezprecedensowej misji ochrony środowiska" mówił Matt Kean, minister środowiska w australijskim stanie Nowa Południowa Walia.

Oficjalnie poinformowano, że okoliczne drzewa doszczętnie spłonęły, ale udało się uratować wyjątkowy gatunek. - Pojawił się ogień. Przez kilka dni nad lasem unosił się gęsty dym, więc nie wiedzieliśmy, czy zostały uszkodzone. Wszyscy czekali z zapartym tchem - powiedział Kean.

Wolemie szlachetne osiągają 40 metrów wysokości. Szacuje się, że występowały już 200 mln lat temu, wcześniej niż wiele gatunków dinozaurów.

Naukowcy byli przekonani, że drzewa te wyginęły. Ślady świadczące o ich istnieniu widziano tylko w skamielinach. Przełom nastąpił w 1994 roku, gdy odkrył je strażnik w parku. Aby drzewa nie zostały zniszczone przez zwiedzających, ich dokładna lokalizacja nie jest oficjalnie znana.

Po odkryciu drzewa były rozmnażane i wprowadzane do ogrodów botanicznych. Te występujące w Australii są jednym na świecie dzikim drzewostanem.

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA