fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofy

Iran przyznaje się do zestrzelenia ukraińskiego samolotu

AFP
Prezydent Iranu Hassan Rouhani poinformował, że jego kraj bierze odpowiedzialność za zestrzelenie samolotu linii Ukrainian Airlines. W katastrofie zginęło 176 osób.

- Wewnętrzne śledztwo przeprowadzone przez Iran wykazało, że to jego kraj jest odpowiedzialny za katastrofę - mówił Rouhani.

Szef irańskiego MSZ Mohammad Javad na Twitterze napisał, że wystrzelenie pocisków było wynikiem ludzkiego błędu.

Rouhani zapowiedział, że śledztwo będzie kontynuowane, a Islamska Republika Iranu "głęboko żałuje tej strasznej, niewybaczalnej pomyłki".

Samolot lecący z Teheranu do Kijowa rozbił się kilka godzin po ataku rakietowym przeprowadzonym przez Iran na irackie bazy, w których stacjonują amerykańscy żołnierze.

Początkowo Irańczycy zaprzeczali tej wersji. Rzecznik rządu twierdził, że doniesienia mówiące o wystrzeleniu rakiety ziemia powietrze są "wielkim kłamstwem".

Sztab generalny irańskich sił zbrojnych dziś rano poinformował, że osoby odpowiedzialne za zestrzelenie samolotu pasażerskiego staną przed sądem wojskowym. Zapewniono, że nie dojdzie do podobnej pomyłki w przyszłości.

Czytaj także: 

Amerykanie nakładają na Iran nowe sankcje

Tragedia pod Teheranem ma twarz Delaram

O zestrzeleniu maszyny przez Iran mówiły od wczoraj agencje wywiadowcze USA, Kanady i Wielkiej Brytanii. Amerykanie twierdzili, że boeinga zestrzelono przypadkowo, ponieważ systemy przeciwlotnicze w Iranie mogły być aktywne od czasu nalotu w Bagdadzie, w którym zginął generał Kasem Sulejmani.

Dziennik "New York Times" dotarł do nagrania, które ma pokazywać moment trafienia ukraińskiego samolotu rakietą kilka minut po starcie z lotniska w Teheranie. Materiał został zweryfikowany przez dziennikarzy. Uderzenie rakiety nie doprowadziło do wybuchu, samolot kontynuował lot przez kilka minut. Piloci próbowali zawrócić na lotnisko.

Rakiety Tor - szybkie i zabójcze

Samolot prawdopodobnie został zestrzelony przez rakietę rosyjskiej produkcji Tor.

System rakietowy Tor M1, określany przez NATO jako SA-15 Gauntlet, to mobilny system służący zapewnieniu punktowej obrony przeciwlotniczej składający się z radaru i wyrzutni rakiet.

System Tor przeznaczony jest do zwalczania celów na wysokości do 6 tysięcy metrów w promieniu 12 km - wylicza Reuters. Tor może niszczyć zarówno samoloty, jak i pociski manewrujące. Boeing 737, który 8 stycznia rozbił się po starcie z lotniska w Teheranie, nie był wyposażony w żadne systemy mogące chronić go przed atakiem rakietowym.

Czytaj więcej

Większość ofiar to Irańczycy

Na pokładzie samolotu było 82 obywateli Iranu, 63 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców, 10 Szwedów, czterech Afgańczyków, trzech Niemców i trzech Brytyjczyków.

Do katastrofy doszło na przedmieściach Teheranu w kilka godzin po irańskim ataku rakietowym na bazy w Iraku, w których stacjonują amerykańscy żołnierze. Uderzenie było odpowiedzią Iranu na zabicie przez siły USA dowódcy brygad Al-Kuds gen. Kasema Sulejmaniego.

Prezydent Donald Trump poinformował, że w irańskim ataku nie ucierpieli Amerykanie i Irakijczycy, a straty materialne są minimalne. Amerykański przywódca zapowiedział nałożenie na Teheran kolejnych sankcji. Dodał, że siły zbrojne USA są gotowe na wszystko. - Wygląda na to, że Iran się wycofuje, co jest dobrą wiadomością dla wszystkich zaangażowanych stron oraz dla całego świata - stwierdził.

Najważniejsze wydarzenia ostatnich dni na Bliskim Wschodzie
27 grudnia: W ataku rakietowym w koło miasta Kirkuk na północy Iraku zginął amerykański cywil. Rannych zostało kilku amerykańskich i irackich żołnierzy. Pentagon uważa, że ataku dokonał iracki Kataib Hezbollah, który wchodzi w skład wspieranej przez Iran szyickiej koalicji Ludowe Siły Mobilizacyjne.

29 grudnia: Pentagon informuje o przeprowadzeniu nalotów na cele w Iraku i Syrii. Celem była milicja Kataib Hezbollah. 

31 grudnia: Proirańscy demonstrują przed ambasadą USA w Bagdadzie. Szyickie bojówki wyłamały boczną bramę do placówki. Pracownicy ambasady zostali ewakuowani.

3 stycznia: W amerykańskim nalocie ginie irański generał Kasem Sulejmani. Decyzje o przeprowadzeniu akcji podejmuje prezydent Donald Trump. Sekretarz stanu Mike Pompeo wyjaśnił, że armia USA powstrzymała w ten sposób planowany atak, w którym zginąć mieli Amerykanie. Po nalocie Pentagon poinformował, że rozmieści na Bliskim Wschodzie tysiące dodatkowych żołnierzy.

5 stycznia: Iran zapowiada, że dokona odwetu na amerykański nalot. Ogłoszono, że reakcją na zabójstwo generała Sulejmaniego będzie zaatakowanie obiektów wojskowych.

7 stycznia: Iran wystrzelił 22 pociski w stronę dwóch irackich baz, w których stacjonują Amerykanie. Atak był odwetem za śmierć generała Sulejmaniego. W ataku nikt nie zginął.

8 stycznia: Na przedmieściach Teheranu dochodzi do katastrofy ukraińskiego Boeinga 737. Na miejscu ginie 176 osób. Maszyna została zestrzelona przez irański system przeciwlotniczy

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA