fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Internet

Patologia na YouTube - rozgłos i zyski w internecie oparte na krzywdzie dzieci

Adobe Stock
Przepisy nie nadążają za agresywną w przekazie cyberprzestępczością uderzającą szczególnie w osoby małoletnie.

Karniści biją na alarm, że sama litera prawa nie uchroni młodzieży przed negatywnym wpływem treści emitowanych na platformach internetowych.

Prawo nie nadąża

Prawo w obrębie cyberprzestrzeni ciągle jest korygowane, ale nie nadąża za kolejnymi trendami, dyktowanymi przez patoinfluencerów. Za serwowanie niewybrednej rozrywki płacą im sami widzowie. Dodatkowy zarobek zyskują, współpracując z reklamodawcami i portalami, na których udostępniają tworzone przez siebie treści. 

Czytaj też: Patostreaming - niebezpieczna codzienność dzieci

– W ostatnich latach odnotowaliśmy wiele naruszeń prawa przez patostreamerów. Jeden z nich namówił 12-letnią dziewczynkę, żeby się rozebrała w trakcie transmisji jego wideo emitowanego na żywo. Tę relację obejrzało wielu internautów – mówi Konrad Dulkowski z Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. – Była to pierwsza taka sprawa w prokuraturze, później pojawiły się następne. Patostreamerzy często np. szukają bezdomnych lub po prostu słabszych, by publicznie ich pobić, tworząc haniebną rozrywkę dla widza – dodaje.

Według Dyrektora Biura Cyberbezpieczeństwa – Jana Kostrzewy, na tę chwilę nie istnieje możliwość filtrowania wszystkich treści jeszcze przed ich emisją – nawet jeśli mowa o tak sprawnie działających gigantach jak You Tube.

– Są dwa modele działania. Sprawdzanie materiałów przed publikacją wymusza jednak dodatkową pracę oraz wzięcie odpowiedzialności za materiał. YouTube stosuje drugi: dopuszcza wszystkie materiały i usuwa je dopiero po zgłoszeniu przez użytkowników naruszenia godności ludzkiej lub przepisów prawa – opisuje dyrektor BC.

Zatrzymanie za znęcanie

W kwietniu Prokuratura Okręgowa w Szczecinie zatrzymała youtubera o pseudonimie Kamerzysta, zarzucając mu znęcanie się nad niepełnosprawnym intelektualnie 18-latkiem, któremu obiecał kilkaset złotych za wykonanie nietypowych zadań na wizji. Miał nie tylko rozbijać sobie cegły na głowie, ale też skoczyć z balkonu do kontenera na śmieci i wejść do szamba. Ten post był wyświetlony ok. 500 tys. razy, zanim YouTube go zablokował.

Według Konrada Dulkowskiego początkowo policja przyjmowała takie zgłoszenia z pobłażaniem, ale dziś zmienia podejście.

– W ostatniej sprawie, dotyczącej znęcania się nad niepełnosprawnym intelektualnie nastolatkiem, policja po 30 minutach od wysłanego przez nas maila namierzyła sprawców.

Będzie pomoc

Incydent wzburzył opinię publiczną, a palestra nie pozostała obojętna – w ten sposób ofiara zyskała aż dwóch pełnomocników. - Po krótkiej rozmowie z poszkodowanym, zrozumiałem, że trudno uznać go za pełnosprawnego intelektualnie i nie sposób uwierzyć, że osoby zaangażowane w produkcje filmu tego nie zauważyły.” – komentuje mec. Michał Łukasiewicz.

– Zdecydowałem się na pomoc pokrzywdzonemu, bo oprócz tego, że jest to pomoc bezpłatna, jest też bezcenna – mówi mec. Michał Kałużny i dodaje, że jako ojcu nastolatka nie jest mu obcy wpływ patoinfluencerów na małoletnich. – Nie możemy pozwolić, aby ich postawy się rozpowszechniały. Nikt z nas nie chce przecież żyć w patospołeczeństwie. Mam nadzieję, że ta głośna sprawa doprowadzi do ukarania sprawców oraz naprawienia szkody.

Mecenas Michał Kałużny zaznacza, że trzeba poszukać nowych instrumentów ochrony przed działaniami osób szukających rozgłosu kosztem innych. Nad rodzajem kary zastanawia się też dyrektor BC.

– Pożądana jest surowa kara. Uważam, że za wrzucanie do internetu materiałów degenerujących i gorszących odpowiedni byłby czasowy zakaz udziału w środkach społecznego przekazu. Dopiero za łamanie obostrzeń należałoby nałożyć karę pozbawienia wolności – podnosi Kostrzewa.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Brunon Hołyst, profesor, kryminolog

Przy okazji sprawy ze Szczecina, dotyczącej filmu na YouTubie, pokazującego znęcanie się nad niepełnosprawnym intelektualnie 18-latkiem, trzeba zwrócić uwagę na aspekt wiktymologiczny związany z odebraniem godności ofierze oraz negatywny wpływ na kształtowanie osobowości młodych ludzi. Satysfakcja z poniżania drugiego człowieka zawiera w sobie rysy psychopatyczne. Trzeba uświadamiać rodziców, aby bardziej kontrolowali, w jaki sposób ich dzieci spędzają wolny czas. Wykorzystanie niepełnosprawnego chłopca do takich czynności jest haniebne, tak samo jak każdego człowieka i każdej żywej istoty. Nie może być tak, że słabości, czy to psychiczne, czy to fizyczne, są wykorzystywane. Uważam, że inicjatorzy tej ohydnej akcji powinni zostać ukarani, a media nagłaśniać ten kazus, bo dziś internet jest wykorzystywany w celach przestępczych już od najmłodszych lat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA