fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Z bronią do teksaskiego sklepu? Niekoniecznie

123rf.com
Pozwolić klientom na wejście do sklepu z bronią, czy nie pozwolić? – taki dylemat mają przed sobą właściciele dużych i małych sklepów w Teksasie.

W piątek wchodzi w tym stanie nowe prawo pozwalające obywatelom na otwarte noszenie broni.

Przepisy pozwalające na otwarte noszenie broni krótkiej uchwaliła kilka miesięcy wcześniej zdominowana przez republikanów stanowa legislatura. Dotychczasowe przepisy pozwalały na ubieganie się o licencje na stałe noszenie pistoletów lub rewolwerów, ale ukrytych przed wzrokiem osób postronnych.

Broń długą można w Teksasie nosić otwarcie.

Zezwolenia takie posiadało w tym stanie 826 tys. osób. Obecnie Teksańczycy mogą ubiegać się o podobną licencję na otwarte noszenie broni, przy spełnieniu niemal identycznych warunków co w przypadku broni ukrytej: skończenie 21 lat, niekaralność, brak problemów psychiatrycznych, ukończenie odpowiedniego szkolenia oraz zdanie testu z posługiwania się bronią. Na mocy nowego prawa broń można wnieść nawet do siedziby stanowej legislatury, a posiadacze zezwoleń mogą omijać wykrywacze metali.

Sklepy, restauracje i inne placówki usługowe muszą same podjąć decyzję, czy wpuścić na teren swojej prywatnej własności osoby z bronią krótką u pasa. Dylemat niełatwy, bo grozi im utrata potencjalnych klientów. Do tej pory co najmniej trzy wielkie sieci sklepów spożywczych poinformowały, że nie będą wpuszczać osób noszących przy sobie broń palną widoczną dla innych. Są to ogólnonarodowe sieci Safeway i Whole Foods oraz teksaski H-E-B prowadzący 350 placówek w 150 miastach stanu. Ten ostatni powołał się na to, że sprzedaje alkohol, co zgodnie z przepisami uniemożliwia klientom z bronią wchodzenie na jego teren z widoczną bronią. Z ukrytą – jak najbardziej.

Tomasz Deptuła z Nowego Jorku

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA