Handel

Brytyjskie supermarkety mają robić zapasy. Zalecenie rządu

Bloomberg
Brytyjski rząd zalecił sieciom supermarketów, aby zgromadziły w magazynach w Wielkiej Brytanii największe możliwe zapasy towarów zabezpieczając się przed tąpnięciem, które spowoduje brexit bez umowy z Unią Europejską.

Agencja Bloomberga, powołując się na anonimowego urzędnika, pisze, że wynikiem brexitu bez umowy będzie zmniejszenie przepustowości głównego szlaku handlowego wiodącego z francuskiego portu w Calais do brytyjskiego Dover do zaledwie 13 proc. obecnego poziomu.

Rząd pracuje nad nowymi szlakami importu towarów na wyspy Brytyjskie, ale ostrzega sieci handlowe, że w okresie przejściowym mogą wystąpić poważne problemy z dostawami.

Rząd Theresy May opracował także listy dóbr priorytetowych, na szczycie której znajdują się leki.

W Wielkiej Brytanii rośnie niepokój przed brexitem bez umowy. Jest niemal pewne, że wynegocjowane przez rząd May porozumienie nie zostanie zaakceptowane przez brytyjski parlament w głosowaniu we wtorek.

Zapasy robią także Brytyjczycy, obawiając się wzrostu cen. Wykopują przede wszystkim żywność o długim terminie przydatności do spożycia, co najmniej do końca 2020 roku - puszki, konserwy, mleko UHT, przetwory, wodę w butelkach. Bardziej zapobiegliwi kupują też kosmetyki.

Trudniej kupować na zapas lekarstwa. W mediach społecznościowych powstają grupy wymieniające się doświadczeniami gdzie dostać żywność o długim terminie przydatności i jak je przechowywać, by przetrwało pierwsze lata po brexicie.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL