fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Koronawirus pomaga sklepom spożywczym. Polacy kupują na zapas

Koronawirus zakupy Polaków
Fotorzepa, Robert Gardziński
Od kilku tygodni w ślad za wzrostem zachorowań znowu zmieniają się zwyczaje zakupowe. Wiele sklepów już przechodzi lockdown, choć go jeszcze nie ogłoszono.

Branża handlowa wyjątkowo mocno odczuwa zmiany związane z pandemią. Przyniosło to ograniczenie wydatków na wiele kategorii, zwłaszcza na odzież, obuwie czy biżuterię, ale także meble. Po drugiej stronie są sieci spożywcze, które mimo wielu wyzwań odczuwają nowe realia, najmniej jeśli chodzi o sprzedaż.

Z najnowszych danych firmy Nielsen, które jako pierwsza poznała „Rzeczpospolita", wynika, że w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy Polacy wydali 6,6 proc. więcej na zakupy spożywcze w ramach kategorii monitorowanych przez firmę niż w tym samym okresie rok wcześniej. To oznacza wzrost z ok. 99,5 do 106 mld zł. – Ograniczony dostęp do gastronomii, spędzanie większej ilości czasu w domu czy chęć oszczędzania sprawiła, że kupujemy znacznie więcej produktów, takich jak mąka, ryż, makaron, sól, cukier i dodatki, wydając na nie średnio o 18 proc. więcej niż rok wcześniej – mówi Piotr Murawski, konsultant w Nielsen Connect.

Niedawne raporty kwartalne Jeronimo Martins (sieć Biedronka) czy Carrefour pokazały niezłe wyniki, szybko rośnie zwłaszcza Biedronka, Carrefour mocniej odczuwa zmiany z racji dużych sklepów w centrach handlowych, w których lockdown już się zaczął. Zamknięcie gastronomii i ogólna niechęć do miejsc publicznych powodują, że ruch spada dramatycznie. Z danych ShopperTrak Index Poland wynika, że w tygodniu do 25 października spadł on 48,9 proc. w ujęciu rocznym, w kolejnym – do 1 listopada 39,5 proc. Firmy przyznają, że w sklepach poza spożywczymi i drogeriami klientów jest coraz mniej. Problem jest z ułatwieniami dla seniorów, w godzinach 10–12 sklepy mają o 40–50 proc. niższe obroty, co potwierdza Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji.

Ogółem rytm zakupów się zmienił. Z badania firmy wynika, że częściej niż jeszcze w zeszłym roku wybieramy się na tak zwane zakupy uzupełniające na dwa–trzy dni. Rzadziej wybieramy robienie dużych zakupów na cały tydzień oraz popularne jeszcze niedawno zakupy codzienne. – Zarówno deklaracje konsumentów, jak i dane sprzedażowe pokazują, że chętniej udajemy się do sklepów o mniejszej powierzchni, np. mniejsze supermarkety, dyskonty, lokalne sklepy spożywcze zlokalizowane niedaleko naszego miejsca zamieszkania. Pozwala to na ograniczenie kontaktu z innymi osobami na hali sprzedaży, jak i w czasie dojazdu – dodaje Piotr Murawski.

Zmiany widać także wśród kategorii chemicznych. Przez trzy kwartały 2020 wydaliśmy na nie 1,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Jest to jednak wzrost o 4,6 pkt proc. mniejszy niż w 2019 roku. Istotnie przyczyniło się do tego mniejsze zapotrzebowania na kosmetyki do makijażu, dezodoranty itd. – spadek o 19,5 proc. w porównaniu ze wzrostem 12,1 proc. w 2019 roku, wynikającym z dłuższego czasu spędzanego w domu. To sprawia, że sprzedaż produktów do dbania o czystość w domu, takich jak ścierki i mopy, tabletki do zmywarek, wzrosła o 14,2 proc. wobec 4,9 proc. w 2019 r.

Wszystkie te zmiany powodują, że rośnie także popularność kupowania przez internet. W ostatnich dniach widać zdecydowany wzrost zainteresowania tym kanałem, znacząco wydłużył się czas oczekiwania na zamówienie. – Notujemy duży wzrost zamówień online. Zwiększa się zainteresowanie świeżymi produktami, ale kluczowe są zamówienia produktów suchych z długim terminem przydatności – mówi Tomasz Waligórski, dyrektor handlowy Wasz Sklep SPAR.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA