fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Dostawa w 30 minut zmieni zakupy online

Szybkie zakupy przez internet
PAP/EPA
Platforma JOKR oferująca w ten sposób zakupy spożywcze pozyskała potężne finansowanie. Ten model handlu szybko podbija wiele krajów, także Polskę.

Szybkie zakupy internetowe, tzw. quick commerce, to według analityków przyszłość handlu na świecie. Pandemia przyspiesza jego wzrost, z powodu obaw o zdrowie konsumenci rzadziej odwiedzają stacjonarne sklepy i znacznie częściej i więcej kupują online. Nowy sektor stawia na przyspieszenie dostaw, standardowo jest to do 30 minut od zamówienia. Prognozy mówią, iż ten raczkujący rynek ma rosnąć szybko – w 2030 r. jego wartość sięgnie 450 mld euro.

Chce na tej fali rosnąć również JOKR, który pozyskał 170 mln dol. na rozwój. Firma ruszyła trzy miesiące temu, do jej akcjonariuszy wchodzą Activant Capital, Greycroft czy FJ Labs Fabrice Grinda. Pierwszy inwestor instytucjonalny, czyli HV Capital, podwoił zaangażowanie. Za start-upem stoją inne fundusze VC – SoftBank, Tiger Global oraz polski Market One Capital.

Podbój rynków

Firma działa w Stanach Zjednoczonych, Ameryce Łacińskiej i Europie, prowadzi już dziesięć centrów, a pozyskany kapitał wykorzysta na dalszy rozwój i ekspansję w kolejnych miastach, co będzie ogłoszone już niedługo. – Inwestycja, którą ogłosiliśmy, umożliwi nam kontynuację ekspansji w bezprecedensowym tempie, ponieważ nadal budujemy wiodącą platformę dla zakupów online nowej generacji, z natychmiastową dostawą, z naciskiem na lokalne oferty – mówi Ralf Wenzel, założyciel i dyrektor generalny JOKR.

W Polsce platforma działa w Warszawie w dziewięciu dzielnicach, a do końca wakacji planuje mieć w stolicy ok. 20 magazynów.

Firma podaje, że wielkość zamówień podwaja się mniej więcej co dwa tygodnie. Umożliwia również małym lokalnym firmom sprzedaż swoich towarów za pośrednictwem platformy, a obecnie ponad połowa zamawianych towarów pochodzi od takich firm.

Podobnie działa choćby Glovo, oferujące dostawy z wielu sklepów. W Polsce firma działa od dwóch lat, przejęła platformę Pizzaportal. Na świecie furorę robi Delivery Hero.

– Wkroczyliśmy w erę szybkiego handlu. Ta kategoria oferuje ogromne możliwości, które zostały w dużej mierze niewykorzystane – mówił Niklas Östberg, prezes i współzałożyciel Delivery Hero. Firma niedawno weszła na rynek berliński i zapowiedziała, iż pod marką foodpanda chce obsługiwać inne niemieckie miasta. Platforma zajmuje się dostawami nie tylko zakupów, ale również posiłków.

Ogromny potencjał

– Ze względu na skalę działalności popularność takich ofert jest ograniczona – głównie w specyficznych sytuacjach i grupach – mówi Rafał Agnieszczak, prezes firmy kurierskiej Furgonetka. – To np. niestandardowe godziny działania albo klienci szczególnie ceniący czas. Dodatkowo ograniczony, punktowy zasięg powoduje, że trudno zyskać masową skalę, nie mogąc efektywnie prowadzić szerokiego marketingu – dodaje.

– JOKR jest start-upem o zasięgu globalnym, dla którego Polska jest tylko jednym z rynków. Kolejna runda finansowania zapewne ma umożliwić dalszy dynamiczny rozwój, być może w Polsce. Może jednym ze scenariuszy jest wejście do kolejnych, po Warszawie, miast. Jeśli tak, przypominać to będzie w pewnym stopniu sytuację z Frisco, które zaczynało od obsługi aglomeracji warszawskiej, by na fali pandemii wejść również do Wrocławia. Tylko w przypadku JOKR tempo ekspansji może być zdecydowanie wyższe – mówi Sebastian Błaszkiewicz, dyrektor sprzedaży w Unity Group.

– Póki co zakupy błyskawiczne są uzupełnieniem tradycyjnego handlu. To się nie zmieni zapewne przez jeszcze jakiś czas, dopóki nie zostanie przekroczona „masa krytyczna". Na razie z zakupów spożywczych z szybką dostawą korzystają raczej tylko te osoby, które są do tego zmuszone sytuacją – dodaje.

Ekspert podkreśla, iż o dynamicznych zmianach zachodzących na rynku świadczą choćby ostatnie posunięcia Inpostu, który wspólnie z Makro uruchomił usługę Inpost Fresh i zapowiedział zbudowanie największego tego typu marketplace'u w Polsce. – Potencjał tego obszaru jest ogromny, a zmiany nawyków zakupowych pozwalają przypuszczać, że taki model sprzedaży w przyszłości stanie się popularny – mówi.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Agnieszka Górnicka, prezes Inquiry Research

W handlu spożywczym e-commerce jest wyzwaniem na całym świecie. Nie znaleziono modelu, który by odpowiadał wszystkim klientom – barierą jest m.in. brak zaufania do sprzedawcy. Nowe usługi quick commerce tak bardzo tego nie zmienią, nie są w stanie przełamać tej bariery. Mogą jednak spowodować, że klienci, którzy już takie zakupy robią, ale są rozczarowani sklepami, z których korzystają obecnie, przekonają się do nowej oferty. Na razie w sieci najlepiej radzą sobie małe sklepy wyspecjalizowane w wąskiej ofercie. Na całym świecie wygląda to podobnie. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA