fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Branżowi liderzy i maruderzy w czasie epidemii

Adobe Stock
Trudne odbicie firm energetycznych i banków. Większe szanse na poprawę mają spółki odzieżowe i niektóre motoryzacyjne. Zwyżki kontynuować mogą firmy IT.

Pandemia koronawirusa przyczyniła się do 17-proc. spadku indeksu WIG od początku roku. Z indeksów branżowych najlepiej wypadł WIG-games, a najsłabiej WIG-banki.

Informatyka zyskuje

Dobrze wypadł WIG-informatyka, zyskał 19 proc. – Inwestorzy grają pod informatyzację gospodarki, która może przyspieszyć z powodu pandemii. Ryzykiem są wybrane grupy klientów zmuszone szukać oszczędności w najbliższych kwartałach, ale ostatecznie sektor powinien z kryzysu wyjść mocniejszy. Wyceny są wyższe niż na początku roku, ale urosły też szanse na pozytywne strukturalne zmiany w biznesie, co może jeszcze przez pewien czas wspierać indeks. Kolejne kwartały i lata pokażą, czy te procesy nastąpią i czy nadzieje inwestorów nie są wygórowane – ocenia Dominik Niszcz, analityk Trigon DM.

Pod presją mimo chwilowych zwyżek jest WIG-telekomy, gdzie praktycznie wszystkie spółki straciły niewiele ponad 10 proc. od początku roku. – To odzwierciedla potencjalnie słabszą siłę nabywczą klientów, trudniej będzie o podwyżki taryf czy zwiększenie zysków z roamingu. Indeks utrzyma swój defensywny charakter, więc spadnie mniej niż rynek, jeśli recesja okaże się głębsza, niż teraz się oczekuje, a w razie odbicia wzrośnie mniej niż rynek. Nie zakładam, żeby rola telekomów diametralnie się zmieniła w świecie po pandemii – mówi Niszcz.

WIG-motoryzacja stracił 13 proc. i – zdaniem Kamila Hajdamowicza, zarządzającego w Vienna Life – perspektywy na kolejne miesiące nie rysują się różowo. Odbudowa przychodów firm dostarczających komponenty do nowych aut może być trudna i długotrwała, w lepszej sytuacji mogą być dystrybutorzy części do używanych aut.

Banki i energetyka w dół

WIG-energia również stracił 26 proc. W bessie jest od lat, co zawdzięcza zachowaniu kursów koncernów produkujących energię z węgla w otoczeniu niesprzyjającym energetyce wysokoemisyjnej. – W tym roku trend ten jest kontynuowany, a dodatkowo mniejsza aktywność przemysłowa spowodowała mniejsze zapotrzebowanie na prąd i spadki cen energii na giełdzie, co negatywnie odbiło się na wycenach koncernów. W dalszej części roku zużycie energii będzie wzrastać, ale trudno będzie w tym roku osiągnąć zużycie sprzed pandemii, a sektor jest też wrażliwy na wymagania UE związane z polityką klimatyczną – uważa Namysł.

Jedną z najbardziej dotkniętych branż jest branża handlowa, w tym firmy odzieżowe. Grupujący je indeks stracił 26 proc. z powodu zamknięcia galerii i sklepów. – Nie tylko uniemożliwiło to sprzedaż, ale spowodowało też zwiększenie zasobów towaru, który niekoniecznie musi się dobrze sprzedawać zwłaszcza w czasach tzw. fast fashion. Odbicie indeksu może być kontynuowane w najbliższym czasie, jeżeli nie dojdzie do powrotu obostrzeń związanych ze skutkami pandemii. Lepiej radzić mogą sobie podmioty z tego indeksu z rozwiniętym kanałem e-commerce – mówi Mateusz Namysł, analityk mBanku. Wyzwaniem dla tych firm, poza utrzymaniem w ryzach kosztów, będzie zarządzanie kapitałem obrotowym, redukcja istniejących zapasów i wydłużenie terminów płatności. – Nie bez znaczenia mogą być również zmiany w zachowaniach konsumentów, z których część może wykazywać chęć do redukcji konsumpcji, która nie jest niezbędna – dodaje Hajdamowicz.

Najsłabszym sektorem, który stracił aż 41 proc., są banki. Inwestorzy obawiają się spadku ich zysków m.in. z powodu wzrostu odpisów kredytowych. – Dokonane obniżki stóp procentowych będą stwarzały presję na wynik odsetkowy w kolejnych okresach. W wynik finansowy mogą uderzyć także proponowane ustawowe wakacje kredytowe. Przy wciąż nie do końca znanej skali kryzysu banki, mimo że uległy już istotnie przecenie, nie muszą kontynuować dynamicznego odbicia z ostatnich dni – dodaje analityk mBanku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA