fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Przecenione akcje kuszą inwestorów giełdowych

Fotorzepa, Robert Gardziński
Domy maklerskie mają w ostatnim czasie ręce pełne roboty. Do handlu wracają dotychczasowi nieaktywni klienci. Widać też napływ nowych osób.

Wydawać by się mogło, że armagedon, którego doświadczyły ostatnio rynki, skutecznie zniechęci inwestorów indywidualnych do giełdy. A jednak nie. Efekt jest zupełnie odwrotny. Mimo że WIG20 stracił w ciągu miesiąca około 25 proc., to wielu inwestorów ruch ten potraktowało jako szansę, a nie zagrożenie.

Spadki na naszej giełdzie nie odstraszają inwestorów tak jak w 2009 r. Jest dokładnie odwrotnie, wręcz zachęcają do aktywności – mówi Paweł Kolek, dyrektor departamentu rynków wtórnych w DM BOŚ. Jak dodaje, potwierdzeniem tego jest wzrost liczby rachunków maklerskich. – Otwieramy kilka razy więcej rachunków niż średnio w 2019 r. Bardzo dużo nieaktywnych klientów odzyskuje swoje hasła dostępu do rachunku i wznawia zawieranie transakcji. Obsługa tych dwóch grup klientów zajmuje większość godzin pracy domów maklerskich – dodaje Kolek.

Podobne sygnały płyną zresztą ze strony innych brokerów. – Od początku roku obserwujemy systematyczny wzrost zainteresowania rachunkami maklerskimi, który związany był z pojawieniem się większej zmienności na światowych rynkach – podkreśla Maksymilian Skolik, dyrektor BM mBanku.

Cała branża maklerska natomiast musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Wyzwaniem jest m.in. ograniczona możliwość bezpośredniego kontaktu z maklerami, co było jednak dość powszechną praktyką przy zakładaniu kont. – Wprowadziliśmy procedury otwarcia rachunku adekwatne do sytuacji spowodowanej epidemią, co umożliwia płynną obsługę klientów. W ciągu najbliższych dni wdrożymy dodatkowe ułatwienia w zdalnych sposobach zawarcia umowy i liczymy na utrzymanie pozytywnego trendu, jeśli chodzi o liczbę otwieranych rachunków – mówi Paweł Kolek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA