fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

#RZECZoBIZNESIE:Paweł Cymcyk: Inwestowanie w wezwania to spekulacja

tv.rp.pl
Inwestowanie nie w wartość na giełdzie tylko w wezwania staje się coraz bardziej popularne. To będzie najważniejszy element 2017 r. – mówi Paweł Cymcyk, prezes Związku Maklerów i Doradców, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Gość tłumaczył, że sytuacja Integeru i InPostu, dwóch spółek z jedne grupy jest wyznacznikiem ostatniego trendu na giełdzie. - Trendu, który polega na tym, że coraz więcej firm z warszawskiego parkietu wzywa do wykupu swoich akcji – mówił Cymcyk.

- Sytuacja jest o tyle wyjątkowa, że po raz pierwszy w historii inwestorzy mogą dowiedzieć się, że ktoś inny chce kupić akcje w dużo niższej cenie niż były np. na debiucie, ale z drugiej strony stoją przed ryzykiem ewentualnego bankructwa samej firmy. Kiedy wezwanie się nie uda firma zbankrutuje. To jest postawienie sprawy na ostrzu noża – dodał.

Zaznaczył, że inwestorzy powinni mieć z tyłu głowy, że największe znaczenie ma poszukiwanie tego, kto będzie następnym obiektem wezwania i ewentualnej wyższej ceny.

- Inwestowanie nie w wartość na giełdzie tylko w wezwania staje się coraz bardziej popularne. To będzie najważniejszy element 2017 r. - prognozował Cymcyk.

- Każdy inwestor musi pamiętać, że to jest trochę spekulacja, bo inwestując pod wezwanie inwestujemy pod konkretne jedno zdarzenie, które może zaistnieć lub nie – dodał.

Gość przyznał, ze wezwania dużego wpływu na obroty warszawskiej giełdy nie będą miały. - Nie są zdejmowane z giełdy spółki wagi PZU, PKO BP czy Orlenu. Chodzi o mniejsze podmioty, ale sam fakt, że coraz mniej firm będzie na giełdzie, co oznacza mniejszy wybór dla inwestorów. Tym samym część inwestorów z Polski może łaskawiej patrzeć na zagraniczne rynki. Tam firm jest więcej – tłumaczył.

Ropa naftowa

- Ropa będzie sukcesywnie drożała bo gospodarki się rozwijają i tego surowca będzie potrzeba więcej. Jest jedno ale: w tej chwili St. Zjednoczone coraz więcej ropy eksportują, a tego czynnika nikt wcześniej nie uwzględniał. Dlatego ropa jest dość stabilna w okolicy 50 dol. - ocenił Cymcyk.

Rynek walutowy

Gość podkreślił, że sytuacja związana z kursem dolara i całą polityką Stanów skupia się na wyborze przyszłego szefa Rezerwy Federalnej. - W tej chwili rynki nie doceniają tego elementu. Przy luźnej polityce Trumpa będzie duży nacisk na to, żeby stóp procentowych za szybko nie podnosić. W tej sytuacji złoty będzie w drugiej połowie roku efektywnie słabszy – prognozował.

„Wojna” chińsko-amerykańska

Cymcyk tłumaczył, że coraz większy nacisk na to, żeby chińska gospodarka była bardziej podległa pod amerykańską, żeby amerykanie mogli narzucać warunki współpracy, będzie powodował coraz więcej konfliktów. - Te konflikty wprost już widać w spadających rezerwach walutowych Chin i w podejściu amerykańskiej administracji do Chin. Koniec końców będzie się to przekładało na kurs złotego – ocenił.

- Juan od tego roku jest włączony do międzynarodowego koszyka walutowego. Juan jest najważniejszą walutą rynków wschodzących na świecie. Jeżeli inwestorzy nie będą lubili juana to nie będą też lubili złotego – dodał.


Cymcyk zauważył, że I kw. 2017 r. był najspokojniejszym kwartałem na rynkach od dziesięcioleci. - Z takiego spokoju i ciszy inwestorzy nie będą mogli jeszcze przez długi czas się cieszyć – podsumował.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA