fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Forum Ekonomiczne w Krynicy 2019

Węgiel znika powoli

Powoli i tak odchodzimy od węgla. W 1990 r. mieliśmy 800 czynnych ścian węglowych. Dziś jest ich mniej niż 80 – mówił Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej.

– W sprawie przyszłości polskiego górnictwa toczyliśmy z UE ciężkie dyskusje. To był dobry dialog, choć wielu nie dawało nam szans. Unia zrozumiała jednak nasze argumenty. Uzyskaliśmy pewną stabilność górnictwa. Nie musimy nagle wydawać olbrzymich pieniędzy na zmiany sektora energetycznego – mówił w Krynicy podczas dyskusji o strategii dla polskiego górnictwa Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

Energia dla PKB

Minister wyjaśnił przyczyny wysokiego importu węgla do Polski. – Na rozruchu są nowe elektrownie. Te, które mają być wygaszone z końcem 2021 r. jeszcze działają. Dlatego przez dwa, trzy lata będziemy mieli górkę zapotrzebowania na węgiel – mówił minister. Zapewnił, że ta sytuacja go nie cieszy. – Nie jestem zainteresowany importem w sytuacji gdy mamy własne możliwości wydobycia – dodał.

Zwrócił uwagę, że to nie Europa zużywa najwięcej węgla. Z danych, które przytoczył wynika, że w 2000 r. USA i UE zużywały 30 proc. światowego wydobycia węgla, a Chiny i Indie – 35 proc. W 2017 r. Chiny i Indie zużywały już cztery razy więcej węgla niż USA i UE. – Tymczasem to zwiększa polityczną presję na wycofanie się z węgla – mówił minister.

– Powoli i tak odchodzimy od węgla. W 1990 r. mieliśmy 800 czynnych ścian węglowych. Dziś jest ich mniej niż 80 – mówił Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej. – Zmieniliśmy mix energetyczny. Dziś udział węgla w miksie jest o 20 pkt proc. niższy.

Zdaniem Rogali szybkie odejście od węgla i natychmiastowe przejście do energetyki zeroemisyjnej kosztowałoby 160–180 mld zł. – To ogromne pieniądze. Likwidacja sektora górniczego i narzucenie nam daty odejścia od węgla byłoby nie transformacją, lecz kolonizacją – przekonywał prezes PGG.

Zdaniem ministra Tchórzewskiego transformacja polskiej energetyki musi być rozłożona na lata. Tego wymaga nasze bezpieczeństwo. – Nie może nam zabraknąć energii. Tymczasem jej zużycie w Polsce będzie rosło – mówił minister. – To od branży energetycznej zależy rozwój gospodarczy. Jeśli źle zaplanujemy inwestycje energetyczne, które są praco– i czasochłonne, państwo nie będzie się mogło rozwijać – mówił minister Tchórzewski. – Ostatnie dwa lata są okresem naszych bardzo dobrych decyzji w tym zakresie – przekonywał minister. Tłumaczył, że energetyka jest silnikiem, który napędza gospodarkę, ale może ją też hamować.

Fotowoltaika na hałdach

Prezes Tomasz Rogala mówił w Krynicy, że nadrzędnym celem PGG jest bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej. Nie tylko z węgla. Polska Grupa Górnicza realizuje też projekt fotowoltaiczny. Chce w nim wykorzystać niezagospodarowane tereny nieprodukcyjne, m.in. hałdy. Projekt zakłada, że moc szczytowa baterii słonecznych możliwa do zainstalowania na budynkach, hałdach i polach sięgnie 95 MWp. Szacowane wydatki to 300 mln zł, ograniczenie zaś emisji CO2 to 60 tys. ton. Spółka przekonuje, że zaangażowanie w odnawialne źródła energii pozwoli jej osiągnąć wymierne korzyści ekonomiczne i dostosować się do zmieniającego się otoczenia rynkowego.

To nie koniec. PGG zawarło z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem umowę w sprawie przedeksploatacyjnego ujęcia metanu z pokładów węgla kamiennego. Współpraca odbywa się w ramach programu „Geo-Metan", którego celem jest rozwój metod i technik przedeksploatacyjnego wydobycia metanu z pokładów węgla. Działania w ramach tego projektu odbywają się w Ruchu Bielszowice. Biorące w nich udział firmy mają nadzieję, że przyczyni się to do obniżenia pierwotnej, wysokiej metanonośnosci pokładu węgla i zmniejszenia wydzielania się metanu podczas prowadzenia późniejszej eksploatacji górniczej. W ten sposób poprawi się bezpieczeństwo robót górniczych, a także wzrośnie ilość ujmowanego i wykorzystywanego gospodarczo metanu. Znacznie ograniczona zostanie także emisja metanu do atmosfery. Projekt zakłada zwiększenie zagospodarowania metanu o 24,7 mln metrów sześciennych. Da 70 GWh rocznej produkcji energii elektrycznej, a także ograniczenie emisji CO2 o 370 tys. ton.

Jest też projekt produkcji metanolu przy wykorzystaniu instalacji zgazowania węgla w PGG. Szacowane nakłady inwestycyjne sięgają tu 2 mld zł. Ilość węgla wsadowego przeznaczonego do zgazowania to 1,2 mln ton rocznie. Zdolność produkcyjna metanolu to zaś 600 tys. ton rocznie.

- Partnerem relacji jest Polska Grupa Górnicza

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA