4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Jako młodzi dziennikarze ufaliśmy redaktorom. Słusznie, bo potrafili od nas więcej. Dziś oni też nie za bardzo wiedzą, jak powinno się mówić. A „pisarz kryminałów”, który wydaje „końcem października” zupełnie im nie przeszkadza.
Muszę się państwu przyznać, że coraz częściej czuję się jak zgred. I nie chodzi tylko o wiek. Wiadomo nie od dziś, że z wiekiem młodnieje tylko Krzysztof Ibisz (którego przy okazji serdecznie pozdrawiam). Pozostali, niestety, się starzeją. Ale to nie znaczy, że są zgredami. To słowo, dziś nieco zapomniane, w czasach, kiedy dorastałem, oznaczało kogoś starego i złośliwego jednocześnie. Kto nie potrafi się powstrzymać, żeby nie dogryzać innym, a już zwłaszcza młodszym. Że są niedouczeni, niewychowani albo źle się wyrażają. Prawdziwy – inteligencki – zgred nie mógł przejść obojętnie wobec językowego błędu. Poprawiał „wyłanczać” na „wyłączać”, wyjaśniał, że człowiek zawsze „cofa się do tyłu”, a „na dzień dzisiejszy” kazał zamieniać na „dzisiaj”. Swoją drogą wszystkie trzy sformułowania panoszą się w polszczyźnie do dziś, mimo że kolejne pokolenia zgredów próbowały je wyrugować.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.