fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Co się dzieje z firmą po śmierci jej przedstawiciela

Fotolia.com
Regulacje zaproponowane przez Ministerstwo Rozwoju mogą pomóc zapobiec likwidacji przedsiębiorstw prowadzonych w formie jednoosobowej działalności w razie śmierci właściciela, o ile będą stosowane rozważnie – przekonują prawnicy.

W aktualnym stanie prawnym śmierć przedsiębiorcy oznacza poważne problemy w kontynuowaniu działalności gospodarczej przez jego następców. Wychodząc naprzeciw postulatom przedsiębiorców oraz ekspertów zajmujących się przedsiębiorczością rodzinną, a dotyczących konieczności wprowadzenia regulacji prawnej umożliwiającej sukcesję przedsiębiorstwa po śmierci jednoosobowego przedsiębiorcy, Ministerstwo Rozwoju i Finansów opublikowało projekt ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej.

Nowa instytucja, nowe uprawnienia

Projekt w wersji z 14 lipca 2017 r. proponuje powoływanie jeszcze za życia przedsiębiorcy lub też po jego śmierci zarządcy sukcesyjnego. Zarządca sukcesyjny po śmierci przedsiębiorcy będzie mógł wykonywać jego majątkowe prawa i obowiązki, które będą związane z prowadzeniem jego dotychczasowego przedsiębiorstwa. Zarządca sukcesyjny będzie działał w imieniu własnym, ale na rzecz następców prawnych lub małżonka zmarłego przedsiębiorcy, którym przysługuje udział w przedsiębiorstwie.

Do uprawnień zarządcy sukcesyjnego mają należeć w szczególności:

- samodzielne dokonywanie czynności w zakresie zwykłego zarządu przedsiębiorstwem,

- dokonywanie czynności prawnych i faktycznych związanych z zatrudnianiem w przedsiębiorstwie,

- zawieranie, wykonywanie i rozwiązywanie umów,

- zaciąganie zobowiązań, które są związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku oraz mogą być zaspokojone z dochodów lub majątku przedsiębiorstwa,

- regulowanie zobowiązań prywatnoprawnych i publicznoprawnych, związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa,

- występowanie w postępowaniach sądowych, administracyjnych, podatkowych w sprawach dotyczących przedsiębiorstwa,

- dysponowanie rachunkiem bankowym przedsiębiorstwa.

W sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu przedsiębiorstwem, zarządca sukcesyjny będzie musiał uzyskać zgodę na dokonanie czynności od wszystkich następców prawnych i małżonka przedsiębiorcy, którym przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku.

Zarządca sukcesyjny co do zasady nie będzie odpowiadał za zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku.

Pozostałe ułatwienia

Projekt ustawy przewiduje ponadto ułatwienia związane z faktycznym prowadzeniem działalności gospodarczej po śmierci przedsiębiorcy. Zgodnie z nimi:

- po śmierci przedsiębiorcy co do zasady nie wygasną przyznane mu decyzje administracyjne, w tym pozwolenia, licencje, zezwolenia czy koncesje konieczne do prowadzenia działalności,

- będą kontynuowane stosunki umowne zawarte przez przedsiębiorcę,

- przedsiębiorstwo w spadku będzie mogło posługiwać się dotychczasowym numerem NIP przedsiębiorcy oraz, po wykonaniu dodatkowych obowiązków, możliwa będzie kontynuacja rozliczeń w zakresie podatku o towarów i usług,

- pozostaną w mocy stosunki pracy nawiązane przez przedsiębiorcę z jego pracownikami. Obecnie, zgodnie z ogólną zasadą Kodeksu pracy, wraz ze śmiercią pracodawcy umowy o pracę zawarte z pracownikami wygasają.

Regulacje zaproponowane przez Ministerstwo Rozwoju i Finansów idą w dobrym kierunku. Mogą pomóc zapobiec likwidacji znacznej ilości przedsiębiorstw prowadzonych w formie jednoosobowej działalności gospodarczej w razie śmierci ich właściciela. Nowe przepisy nie usuną jednak powyższego ryzyka automatycznie. Nie wystarczy bowiem samo powołanie zarządcy sukcesyjnego przez przedsiębiorcę jeszcze za życia. Co gorsza, zrobienie tego w sposób nieprzemyślany może powodować poważne problemy w praktyce.

Nowe przepisy mogą jednak okazać się pomocne, jeżeli przedsiębiorca skorzysta z nich w sposób przemyślany i po konsultacji z prawnikiem.

Kłopoty z powołaniem

Zarządca sukcesyjny może być powołany zarówno za życia przedsiębiorcy, jak i po jego śmierci przez osoby, które będą zainteresowane dalszym prowadzeniem działalności i uprawdopodobnią swój status następcy prawnego lub małżonka przedsiębiorcy. W tym drugim przypadku na jego powołanie są dwa miesiące. Zarządca sukcesyjny będzie mógł zaś działać w imieniu „przedsiębiorstwa w spadku" dopiero po ujawnieniu tego faktu w CEIDG.

W praktyce powołanie zarządcy po śmierci przedsiębiorcy może się okazać niemożliwe, zwłaszcza w przypadku większej liczby spadkobierców.

Ograniczona odpowiedzialność

Ponadto zarządca sukcesyjny nie będzie odpowiedzialny za zobowiązania przedsiębiorstwa. Bo choć będzie działał w imieniu własnym, ale na rzecz następców prawnych przedsiębiorcy. Tym samym, zarządca nie będzie odpowiadał co do zasady za zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku. Odpowiedzialność za działania zarządcy poniosą następcy prawni zmarłego przedsiębiorcy lub małżonka przedsiębiorcy, którym przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku. Zarządca sukcesyjny będzie ponosił natomiast odpowiedzialność wobec następców prawnych przedsiębiorcy.

Powyższe rozwiązanie może powodować z jednej strony asekuracyjne zachowanie zarządcy sukcesyjnego, z drugiej natomiast ryzyko dla następców prawnych. Tym samym kandydat na zarządcę sukcesyjnego powinien zostać wybrany bardzo starannie, a decyzja w tej mierze powinna być elementem kompleksowego planowania sukcesyjnego.

W przypadku znacznego rozdrobnienia spadkobierców przedsiębiorcy pojawia się dodatkowe ryzyko, że nie będą oni w stanie podjąć jednomyślnie decyzji związanych z prowadzeniem działalności przez zarządcę, co może prowadzić do paraliżu działalności gospodarczej.

Kolejną kwestią, która należy wziąć pod uwagę, jest przyznane następcom prawnym uprawnienie do comiesięcznego żądania wypłaty zysków wypracowanych przez przedsiębiorstwo. Znaczne rozdrobnienie spadkobierców i brak jednomyślności co do dalszych losów przedsiębiorstwa będzie mogło prowadzić do ograniczenia jego rozwoju i dokonywania inwestycji.

Jednym z możliwych rozwiązań powyższych problemów może się okazać połączenie nowej instytucji zarządcy sukcesyjnego z zapisem windykacyjnym.

Dodatkowe obowiązki spadkobierców

Co więcej, zapewnienie pełnej kontynuacji działalności będzie wymagało od zarządcy sukcesyjnego i następców prawnych podjęcia dodatkowych działań. Projekt ustawy przewiduje bowiem maksymalne terminy, które będą musiały być zachowane, aby następcy prawni mogli wykonywać decyzje administracyjne związane z przedsiębiorstwem, skorzystać ze zwolnienia z zapłaty podatku od spadków i darowizn w momencie nabycia przedsiębiorstwa czy zachować wpis do działalności regulowanej. Niedochowanie terminów również będzie mogło prowadzić do paraliżu działalności.

Ewentualne wejście w życie nowej regulacji (w jej obecnym kształcie) nie rozwiąże więc automatycznie problemu sukcesji jednoosobowej działalności gospodarczej.

W celu uniknięcia potencjalnych pułapek oraz paraliżu działalności po swojej śmierci przedsiębiorcy wciąż powinni w sposób przemyślany i z odpowiednim wyprzedzeniem zaplanować wybór swojego następcy, a także jeszcze za życia zadecydować o dalszych losach przedsiębiorstwa.

Jakub Wieszczeczyński jest radcą prawnym w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka

Klaudia Bartoszyńska-Kwiatkowska jest w tej kancelarii prawnikiem

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA