Kompromis budżetowy i prace nad nową procedurą dotyczącą dyscypliny finansowej w zakresie unijnych pieniędzy zwróciły uwagę na problem rozliczenia się z pieniędzy otrzymanych z Unii Europejskiej. Nierzadko sprawy o zwrot wsparcia unijnego są w sądzie. Jak wygląda procedura odzyskiwania unijnych pieniędzy?
Ogólny obowiązek odzyskiwania nieprawidłowo wydanych środków unijnych spoczywa zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1303/2013 na państwie członkowskim. Postępowania w przedmiocie zwrotu środków prowadzą instytucje, które udzieliły wsparcia, czyli jeżeli umowę o dofinansowanie podpisał PARP, to PARP powinien odzyskać nieprawidłowo wydatkowane środki. Jest to postępowanie administracyjne, w którym instytucja, która udzieliła wsparcia, wydaje decyzję administracyjną, od której przysługuje odwołanie. Sprawa może następnie trafić do sądu administracyjnego.
Czytaj także: Pieniądze na tworzenie warunków do rozwoju nowych firm
Kto jeszcze zajmuje się tymi sprawami kto je wytacza?
W wykrywanie i korygowanie nieprawidłowości, które są podstawą postępowań zwrotowych, jest zaangażowanych więcej instytucji, które mogą kontrolować projekty. Na poziomie krajowym są to przede wszystkim Instytucja Audytowa – Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej, Instytucja Certyfikująca, do której obowiązków należy zatwierdzanie wydatków, NIK, wreszcie prokuratura, a także CBA i wyspecjalizowane jednostki policji do zwalczania przestępczości gospodarczej. Niektóre nieprawidłowości mogą bowiem okazać się nadużyciami finansowymi penalizowanymi w kodeksie karnym jako wyłudzenie dotacji (art. 297 k.k.).
A Bruksela?
Projekty unijne mogą być także kontrolowane bezpośrednio przez samą Komisję Europejską, Europejski Trybunał Obrachunkowy czy OLAF, czyli Europejski Urząd do Zwalczania Nadużyć Finansowych.
Jaką formę przybiera wyrok w razie stwierdzenia nieprawidłowości?
W zdecydowanej większości postępowania o rozliczanie dotacji to postępowania administracyjne, w których wydawane są decyzje zwrotowe, które podlegają egzekucji na podobnych zasadach jak decyzje podatkowe. Obok postępowań zwrotowych możliwe są postępowania prowadzone przed sądami cywilnymi, co wynika z faktu, że umowa o dofinansowanie jest umową cywilną.
Spory dotyczące dotacji mogą być inicjowane przez samych beneficjentów jako powództwa o zapłatę należnej dotacji albo przez instytucje, które obok możliwości wszczęcia postępowań administracyjnych mogą korzystać z ustanowionych przez beneficjentów zabezpieczeń jak weksle, poręczenia, hipoteki czy gwarancje. Bywa też, że ta sama sprawa rozpatrywana jest przez sąd cywilny i administracyjny, np. kiedy instytucja obok postępowania zwrotowego jednocześnie rozwiązuje umowę o dofinansowanie, a beneficjent ją pozywa o kolejne płatności.
I kto wygrywa?
Większość postępowań administracyjnych kończy się decyzjami orzekającymi zwrot środków od beneficjentów. Jeżeli chodzi o sprawy cywilne z powództwa beneficjentów lub przeciwko nim, to bilans jest zdecydowanie bardziej wyrównany. Sądy cywilne zwracają uwagę na dużą złożoność unijnych projektów i nawet w przypadku nieprawidłowości wydają wyroki na korzyść beneficjentów, powołując się na ich słabszą pozycję, niedoinformowanie, brak współdziałania ze strony instytucji. Biorą pod uwagę zasady współżycia społecznego, szczególnie w przypadku, kiedy beneficjenci ukończyli znaczną część projektów, a postanowienia umowy o dofinansowanie lub dokumentacji przygotowanej przez instytucję były niejednoznaczne. Surowość przepisów unijnych o zwrocie środków łagodzą także zasady prawa unijnego, takie jak zasada proporcjonalności, legalizmu, ochrony uzasadnionych oczekiwań.
Czy dla ochrony pieniędzy publicznych jest jakiś wspólny wyspecjalizowany pełnomocnik w Polsce?
Nie ma jednego pełnomocnika do odzyskiwania nieprawidłowo wydanych środków. W przypadku administracyjnych postępowań zwrotowych każda z instytucji prowadzi postępowania samodzielnie, z reguły swoimi siłami. W przypadku postępowań przed sądami powszechnymi w niektórych postępowaniach w imieniu Skarbu Państwa czy państwowych osób prawnych występuje Prokuratoria Generalna RP, natomiast np. urzędy marszałkowskie prowadzą je siłami własnymi względnie zewnętrznych kancelarii.
Czy znajomość prawa unijnego, jeśli jest w tych sprawach potrzebna, jest wystarczająca?
Nie, projekty unijne są bardzo złożone, ich prawidłowa realizacja wymaga od przedsiębiorcy bardzo gruntownego przygotowania. W zależności od rodzaju projektów czy jest chodzi o innowacyjne, badawcze, miękkie, infrastrukturalne, wymagane jest inne podejście. Prawidłowa realizacja projektów wymaga dobrej znajomości prawa unijnego, ale także prawa cywilnego, finansów i zamówień publicznych, administracyjnego czy prawa autorskiego, a często także innych dziedzin.
Krzysztof Jan Brysiewicz specjalizuje się w sprawach rozliczania funduszy europejskich