fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

Inwestorzy biją się o deweloperskie obligacje

Osiedle
Choć na rynku panuje niepewność, silni deweloperzy cieszą się zaufaniem funduszy
materiały prasowe
Kowalscy uciekają z gotówką w mieszkania, a mające nadpłynność fundusze obejmują papiery dłużne deweloperów. Popyt znacznie przekracza potrzeby finansowe budowniczych mieszkań, biur i magazynów.

Mieszkaniowo-magazynowy Marvipol Development do końca listopada wyjdzie do inwestorów instytucjonalnych z propozycją nabycia obligacji w ramach przyjętego programu o wartości do 200 mln zł. Z kolei budowlano-deweloperski Dekpol zapowiedział emisję o wartości 50 mln zł oraz złożenie prospektu w sprawie oferty publicznej papierów o wartości do 200 mln zł. Spółki chcą iść w ślady innych przedstawicieli branży, którzy duży kapitał pozyskali z łatwością.

Z uwagi na duży popyt magazynowy MLP Group zwiększył właśnie liczbę emitowanych papierów z 10 mln do 15 mln. Inwestorom nie przeszkadzało, że obligacje są niezabezpieczone. Ponadto cena emisyjna została ustalona na 1004 euro, czyli 4 euro ponad wartość nominalną.

– Perspektywy branży magazynowej cały czas oceniamy jako bardzo dobre, najwyraźniej podzielają to inwestorzy. Wyższy limit emisji obligacji ma na celu pozyskanie większej puli na finansowanie naszego rozwoju w Niemczech, Austrii i Polsce – powiedział Radosław T. Krochta, prezes MLP Group.

Z kolei mieszkaniowy Ronson uplasował emisję o wartości 100 mln zł, największą w historii, choć początkowo chciał zebrać 55 mln zł. – Zgłoszony przez inwestorów popyt wyniósł aż 150 mln z i przekroczył nasze obecne potrzeby. To dla nas wyraźne potwierdzenie, że inwestorzy doceniają naszą pozycję rynkową, zdrowy bilans, wyniki finansowe i plany dalszego rozwoju – powiedział Yaron Shama, wiceprezes Ronsona. – Dla części pozyskanych obligatariuszy to pierwsza inwestycja w Polsce lub na rynku nieruchomości mieszkaniowych – podkreślił.

We wrześniu 200 mln zł pozyskał Atal, który z uwagi na duży popyt podniósł pierwotną wartość emisji o 50 mln zł. Z kolei 100 mln zł zgromadził mieszkaniowy Dom Development, a 70 mln zł mieszkaniowo-komercyjna Develia. Echo Investment w zeszłym miesiącu ustanowiło program emisji obligacji o wartości 100 mln euro.

W wakacje szlaki na schłodzonym lockdownem rynku długu przecierały spółki wychodzące z ofertami do inwestorów indywidualnych. Emisje Victorii, Ghelamco czy i2 Development spotykały się z popytem skutkującym koniecznością dużych redukcji.

Za wieloma ostatnimi emisjami, także deweloperów spoza rynku publicznego, stoi DM Michael/Ström. Skąd tak duże zainteresowanie papierami deweloperów, skoro sytuacja na rynku mieszkaniowym i komercyjnym (poza magazynami) nie jest jasna, biorąc pod uwagę pandemię i jej skutki?

– W naszej ocenie sukcesy ostatnich emisji obligacji firm deweloperskich są wynikową dwóch elementów: rosnących od kilku miesięcy aktywów funduszy inwestycyjnych, co ma związek z napływami środków od inwestorów, a także bardzo dobrym postrzeganiem wybranych emitentów – komentuje Paweł Gosz, partner w DM Michael/Ström. Zastrzega, że nie jest wcale tak, że dla wszystkich spółek z branży znalazłyby się obecnie pieniądze – to konkretne podmioty, z bardzo dobrymi wskaźnikami, znajdują uznanie w oczach zarządzających funduszami.

– Odkąd pamiętam, zawsze było dużo znaków zapytania, jeżeli chodzi o mieszkaniówkę, bo jest to bardzo medialny temat, wdzięczny do dyskusji. Obiektywnie trzeba jednak przyznać, że zdecydowana większość deweloperów obecnych na rynku długu korporacyjnego generuje silny cash flow, utrzymuje optymalny poziom zadłużenia, jest bogata w aktywa, których jakość i wycena nie budzą zastrzeżeń, a także ma wysoką sprzedaż w prowadzonych projektach – podkreśla Gosz. – Warto zaznaczyć, że od początku silnego wzrostu rynku obligacji korporacyjnych, czyli około 2014 r., nie było defaultu (brak wykupu obligacji w terminie – red.) ani też przypadku silnej presji płynnościowej wśród deweloperów, to raczej inne branże dostarczały negatywnych emocji – dodaje.

Zdaniem menedżera w najbliższym czasie należy spodziewać się kolejnych emisji, ponieważ deweloperzy widzą, że na rynek długu korporacyjnego po wakacjach wróciła płynność. Zamykanie emisji z redukcją, mimo podwyższania kwot, nie będzie jednak regułą.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA