fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Rzeszów wygrał precedensowy spór z fiskusem o VAT

123RF
Opłata przystankowa nie powoduje, że gmina musi ograniczyć odliczenie VAT od wydatków związanych z budową infrastruktury transportowej.

W czwartek Naczelny Sąd Administracyjny wydał precedensowy wyrok dla rozliczenia VAT w samorządach.

Chodziło o tzw. prewspółczynnik. We wniosku o interpretację Rzeszów wyjaśnił, że od 2017 r. scentralizował swoje rozliczenia VAT łącznie z wszystkimi jednostkami budżetowymi. Jedną z nich jest Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM), który zajmuje się zbiorowym transportem publicznym. Zarabia głównie na sprzedaży usług komunikacji miejskiej czy dzierżawie dworca. A dodatkowo na opłatach np. za jazdę bez biletu czy tzw. przystankowej za udostępnianie przewoźnikom przystanków i dworca.

Miasto miało wątpliwości, czy przy odliczaniu VAT od zakupów dokonywanych przez ZTM ma stosować tzw. prewspółczynnik. Samorządowcy nie kwestionowali, że nowelizacja w 2016 r. zmieniła sposób odliczania VAT od tzw. zakupów mieszanych, czyli z nabyciem towarów i usług wykorzystywanych zarówno do działalności gospodarczej, jak i do innych celów (poza VAT). Przewidziany w art. 86 ust. 2a ustawy o VAT prewspółczynnik, czyli odliczanie VAT proporcją, stosuje się, gdy nie jest możliwe przypisanie tych towarów i usług w całości do działalności gospodarczej podatnika. Zdaniem miasta odnosi się to do czynności, które w ogóle nie są związane z tą działalnością. Tymczasem podstawowa działalność ZTM, tj. usługi komunikacji, jest w całości opodatkowana VAT. Inne przychody, np. z opłat – bez względu na to, czy opodatkowane czy nie, są naturalną konsekwencją działalności głównej. W rezultacie gmina nie musi stosować ograniczeń w odliczeniu VAT.

Inaczej widział to fiskus. Jego zdaniem opłaty przystankowe to odrębny, inny rodzaj działalności niż gospodarcza. A to oznacza, że gdy przypisanie do działalności podstawowej nie będzie możliwe, ZTM ma stosować prewspółczynnik.

Miasto zaskarżyło interpretację i wygrało. Najpierw rację przyznał mu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, potem prawo do odliczenia VAT bez ograniczeń potwierdził NSA. Uznał, że opłata przystankowa to quasi-danina, ma związek z władztwem publicznym i jest poza VAT. Nie zgodził się jednak, że głównym celem inwestowania w przystanki jest jej pobór.

Jak tłumaczył sędzia NSA Roman Wiatrowski, opłata przystankowa wyłącznie towarzyszy głównej działalności ZTM. Nie jest zaś odrębnym rodzajem działalności. Wydatki na wybudowanie przystanków są ponoszone w związku ze świadczeniem usług transportowych, a nie z poborem opłat przystankowych. Dlatego w spornej sprawie gmina nie musi stosować prewspółczynnika. Wyrok jest prawomocny.

Aleksandra Tarka

Sygn. akt: I FSK 832/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA