fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Klub sportowy nie musi ujawnić, ile dostał od miasta

Adobe Stock
Prywatna spółka nie musiała udzielać informacji publicznej.

Spółka Akcyjna Korona Kielce, w której do 2017 r. większościowy pakiet akcji miało miasto Kielce, odmówiła Adamowi Z. (dane zmienione) informacji dotyczącej środków publicznych przekazanych temu klubowi sportowemu w latach 2010–2016.

Chodziło o podstawę prawną ich przekazania, wysokość i informację, na co je przeznaczono w latach 2010–2016. Pytający chciał również wiedzieć, na jakich zasadach klub korzystał z publicznej pomocy przyznanej przez miasto.

Spółka odpowiedziała, że nie musi udzielać informacji publicznej, ponieważ jest spółką prywatną, z przeważającym udziałem prywatnego kapitału. W marcu 2017 r., za zgodą Rady Miasta, prywatny inwestor odkupił od miasta 72 proc. akcji gminnej do tej pory spółki. Miasto ma jedynie pozostałą część akcji. Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów nie ma ono w spółce pozycji dominującej. Spółka nie wykonuje też zadań publicznych, a więc nie mieści się w kategorii „innych podmiotów, wykonujących zadania publiczne", o których mowa w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Prowadzenie klubu sportowego przez prywatnego akcjonariusza z całą pewnością nie jest wykonywaniem zadań publicznych.

Zainteresowany wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skargę na bezczynność spółki. Ustawa o dostępie do informacji publicznej wylicza w art. 4 ust. 1 katalog podmiotów zobowiązanych do udostępniania informacji publicznej. Są w nim m.in. podmioty wykonujące zadania publiczne. Zdaniem skarżącego należy do nich również spółka, która w 2016 r. otrzymała środki publiczne w związku z udziałem zawodników w rozgrywkach.

WSA uznał za najważniejszą w tej sprawie kwestię rozstrzygnięcia, czy spółka jest jednym z pomiotów, które wylicza wspomniany przepis. Zwrócił przy tym uwagę, że ustawodawca ograniczył obowiązek udostępnienia informacji do podmiotów, w których Skarb Państwa ma pozycję dominującą. Spółka jest spółką prawa handlowego o przeważającym przedmiocie działalności: działalność klubów sportowych. Nie ma charakteru publicznoprawnego. Gmina – wobec zbycia w 2017 r. 72 proc. akcji na rzecz osoby fizycznej – nie zajmuje już w tej spółce pozycji dominującej. Sąd podzielił również ocenę, że prowadzenie klubu sportowego przez prywatnego akcjonariusza nie jest wykonywaniem zadań publicznych. Skoro spółka poinformowała skarżącego, że nie jest zobowiązana do udzielenia żądanych informacji, nie można jej czynić zarzutu bezczynności – stwierdził sąd, oddalając skargę. Wyrok jest nieprawomocny.

sygnatura akt: II SAB/Ke 53/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA