Film

Śladami Rossiniego

Wikimedia Commons/Public Domain
Mistrz stylu bel canto, twórca 39 oper czyli Gioacchino Rossini. Do dziś pozostaje zagadką, czemu przestał komponować mając zaledwie 37 lat.

Jest jednym z najlepszych kompozytorów piszących z myślą o śpiewakach – zwłaszcza tenorach i mezzosopranach – pewnie dlatego, że sam uczył się sztuki śpiewu. Znał głosy śpiewaków, pisał dla konkretnych osób.

- Tenor u niego musi mieć elastyczny i ekspresyjny głos – wyjaśnia Juan Diego Florez, wybitny tenor oper Rossiniego. – Role w jego operach nie należą do łatwych.

Spośród licznych oper Rossiniego najbardziej znany jest „Cyrulik sewilski” – opera komiczna, którą napisał mając 24 lata. Ta 17. z kolei w jego dorobku miała premierę w rzymskim Teatro Argentina 20 lutego 1816 roku. I choć pierwszy wieczór był katastrofą (jej powody ujawnia film) - to już następnego - nowatorskie dzieło odebrało należne mu hołdy.

Gioacchino Rossini (1792-1868) pierwszą swoją operę „Demetrio e Polibio” skomponował mając zaledwie 14 lat. Pochodził z biednej, ale muzycznej rodziny. Miał 9 lat, gdy z rodzinnego Pesaro pojechał z rodzicami do Bolonii i wstąpił do renomowanej szkoły muzycznej. Uczył się gry na skrzypcach – szybko stał się członkiem orkiestry pomagając finansowo rodzicom. Kształcił też swój głos – miał 12 lat, gdy zaczął śpiewać w duecie ze swoją matką. Cztery lata studiów dały mu solidne podstawy do komponowania. 

Tworzył już wtedy także sonaty, msze, symfonie. Miał doskonałe wyczucie formy i struktury. Był 18-latkiem, gdy został zaproszony do Wenecji – skomponował wtedy „Weksel małżeński” i odniósł wielki sukces. Szybko zasłynął z umiejętności szybkiego komponowania - podróżował więc z miasta do miasta, z teatru do teatru realizując coraz to nowe zamówienia. W tej szybkości pomagała mu też umiejętność czerpania ze swoich już napisanych dzieł – w kolejnych operach wykorzystywał ich fragmenty.

Wreszcie zadebiutował w mediolańskiej La Scali „Kamieniem probierczym”– to był zaszczyt, a jak się rychło okazało – także i sukces, bo przedstawienie grano aż 53 razy. Był zamożny i uwielbiany mając zaledwie 22 lata. Także i ziściło się jego ostatnie artystyczne marzenie o triumfie w Paryżu. Był nią 4-godzinny „Wilhelm Tell” (1829) – ostatnia napisana przez niego opera…

W testamencie zapisał swój majątek rodzinnemu miastu. Obecnie, od lat, w Pesaro odbywa się dedykowany mu festiwal. W domu, w którym się urodził mieści się dziś muzeum, w którym można zobaczyć nawet pukiel włosów słynnego kompozytora osobiście przez niego obcięty i oprawiony w ramkę.

W filmie o Rossinim opowiada m.in. Sergio Ragni, posiadacz największej prywatnej kolekcji dotyczącej kompozytora oraz Alberto Zedda, dyrygent i muzykolog.

Premiera francuskiego dokumentu „Śladami Rossiniego” w niedzielę 16 września o 9.40 w TVP Kultura.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL