fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2020

Komplet Polaków w Sewilli. "Zawsze może być lepiej"

Fotorzepa, Kamil Kołsut
Tłum dziennikarzy i kilkunastu kibiców przywitało reprezentację Polski w Sewilli. Robert Lewandowski wzbudził aplauz, ale autografów nie było.

Korespondencja z Sewilli

Jesus pod hotel Polaków przyszedł z mamą. Założył koszulkę Bayernu Monachium i przygotował plakat wychwalający Lewandowskiego, którego uważa za najlepszego piłkarza świata, ale nie mógł liczyć na więcej niż pozdrowienie. Polacy wysiedli z autobusu i przemknęli w kierunku hotelowego lobby. To wszystko, na co w pandemicznym reżimie mogli sobie pozwolić

Nasi piłkarze zamieszkali w 5-gwiazdkowym hotelu na wyspie La Cartuja kilkaset metrów od stadionu, gdzie w sobotę zagrają z Hiszpanami. To okolica spokojna - bez sklepów i knajp, ale z olbrzymim parkiem oraz polem golfowym. Jeszcze w piątek wieczorem czeka ich trening. Wcześniej selekcjoner Paulo Sousa i Kamil Glik wezmą udział w konferencji prasowej.

Kadrowiczów wyczekiwał tłumek dziennikarzy oraz kilkunastu kibiców. Można było odnieść wrażenie, że nie ma dziś lepszego sposobu, żeby trafić na szklany ekran, niż powitanie autobusu polskiej reprezentacji. Zawodnicy nie mogli stanąć przed kamerami, więc swoją szansę dostali kibice. Obrazek potrzebuje bohaterów, więc fotografowie i reporterzy ich rozchwytywali.

Biało-czerwoni do Sewilli przylecieli w komplecie: z reprezentacją jest zarówno pauzujący za kartki Grzegorz Krychowiak, jak i zmagający się z urazem Łukasz Fabiański.

Na pokład samolotu wsiadł także Zbigniew Boniek. Kiedy jeden z kibiców pod hotelem krzyknął: „Panie prezesie, jak będzie?”, odpowiedział: - Zawsze może być lepiej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA