fbTrack

Dyplomacja

W Berlinie powstanie pomnik polskich ofiar III Rzeszy?

Szef MSZ Niemiec Heiko Maas
AFP
Szef niemieckiego MSZ Heiko Maas poparł budowę w Berlinie pomnika polskich ofiar III Rzeszy. To ważny sygnał poprawy dwustronnych stosunków.

Deklaracja padła w czwartek w trakcie rozmowy ministrów spraw zagranicznych obu krajów w niemieckiej stolicy.

– Z radością witam pozytywne stanowisko pana ministra Heiko Maasa dotyczące ewentualnego pomnika na terenie Berlina ofiar reżimu nazistowskiego, polskich ofiar, który byłby pewnym takim symbolem, a zarazem ośrodkiem edukacyjnym, który pozwalałby społeczeństwu niemieckiemu poznawać prawdę historyczną o skali polskich strat i ofiar w czasie II wojny światowej – powiedział po spotkaniu Jacek Czaputowicz. Wieczorem szef polskiej dyplomacji miał rozmawiać o tej inicjatywie z przewodniczącym Bundestagu Wolfgangiem Schäuble: niemiecki parlament musi w tej sprawie wydać ostateczną decyzję.

Idea budowy monumentu wyszła już wiele lat temu od emerytowanego urbanisty Floriana Mausbacha. Podchwycił ją w szczególności Władysław Bartoszewski. Niemieckie władze do tej pory nie podjęły jednak oficjalnie tej inicjatywy, co było sygnałem nie najlepszych relacji między oboma krajami po przejęciu władzy przez PiS w 2015 r.

Teraz jednak obu krajom zależy na zbliżeniu: Niemcy poszukują partnera do wyciągnięcia Unii z głębokiego kryzysu, a bliższe porozumienie z Berlinem znacznie zwiększyłoby szanse polskiej partii rządzącej na wygranie wyborów parlamentarnych.

– Nasze wzajemne stosunki są znacznie lepsze, niż się o tym zwykle sądzi – mówią „Rz" źródła nad Szprewą.

Pomnik miałby stanąć na placu Anhalckim, kilkaset metrów od pomnika Ofiar Holokaustu, a także obok monumentów ku czci zamordowanych Romów i homoseksualistów. Nieopodal, w miejscu dawnej siedziby gestapo, znajduje się wystawa „Topografia terroru" a także Voßstraße, gdzie stał bunkier Kancelarii III Rzeszy, miejsce samobójstwa Hitlera.

Nie jest jasne, czy początek budowy pomnika mógłby zbiec się z obchodami 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, jednak niemiecka strona podtrzymuje, że w uroczystościach 1 września weźmie udział razem z Andrzejem Dudą prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier. Nie wiadomo, czy uroczystość odbędzie się na Westerplatte.

Maas zapowiedział też, że przyjedzie w marcu do Poznania na seminarium poświęconemu przyszłości Unii Europejskiej. Zdaniem Czaputowicza oba kraje są tu w wielu sprawach zgodne, w szczególności gdy idzie o konieczność umocnienia jednolitego rynku. Mimo wszystko tydzień temu Niemcy przyłączyły się do francuskiej inicjatywy zaostrzenia warunków świadczenia usług transportowych w Unii, co jest szczególnie problematyczne dla Polski – największego potentata w tym sektorze w Europie.

Czaputowicz życzliwie odniósł się do pomysłu wicekanclerza Olafa Scholza, aby po brexicie to cała Unia Europejska uzyskała stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa zamiast Francji. Zdaniem polskiego ministra w tym kontekście być może należałoby rozważyć nawet przekazanie przez Paryż zjednoczonej Europie broni atomowej, co dałoby Wspólnocie narzędzia skutecznego oddziaływania na politykę międzynarodową.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL