fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Prezydent Estonii: Nie mamy roszczeń terytorialnych wobec Rosji

AFP
- Estonia nie ma żadnych roszczeń terytorialnych wobec swoich sąsiadów, w tym Rosji - oświadczyła prezydent Estonii Kersti Kaljulaid, podczas obchodów święta niepodległości Estonii.

Prezydent Estonii przypomniała, że po uzyskaniu niepodległości przez jej kraj premier Estonii Andres Tarand ogłosił, że Estonia, tak jak wiele innych europejskich krajów w okresie powojennym, musi istnieć dalej w granicach różniących się od tych przed II wojną światową.

- Bez tego podejścia drzwi do NATO byłyby dla nas zamknięte. Tak, traktat o granicy powinien zostać ratyfikowany i musimy pracować nad tym, by dokonać tego kroku - dodała.

- Wcześniej (przed akcesją Estonii do NATO) zapewniliśmy naszych sojuszników z Sojuszu, że będziemy zmierzać do zawarcia porozumienia w sprawach granic. Obiecaliśmy naszym sojusznikom - Estonia nie ma roszczeń terytorialnych wobec swoich sąsiadów - podkreśliła.

Kaljuland przypomniała, że były szef MSZ Estonii Urmas Paet podpisał traktat o granicy z Rosją a premier kraju Juri Ratas i minister obrony Juri Luik opowiadali się za jego ratyfikacją.

Przebieg rosyjsko-estońskiej granicy został uzgodniony w 2005 roku, po 11 latach negocjacji. Wówczas traktat podpisano i skierowano do ratyfikacji, ale estońscy parlamentarzyści dodali do traktatu słowa o traktacie pokojowym z Tartu zawartym w 1920 roku, który - według Rosji - mógłby być podstawą roszczeń terytorialnych wobec tego kraju. W związku z tym Rosja wycofała swój podpis pod traktatem.

Rozmowy na temat traktatu wznowiono w 2012 roku i ponownie podpisano go w 2014 roku. Do dziś jednak nie został ratyfikowany.

Na mocy traktatu z Tartu z 1920 roku ZSRR przekazywał Estonii Iwangorod i część Rejonu Peczorskiego, które obecnie są częścią Rosji.

Źródło: TASS
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA