fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Budynek przy Czapelskiej wychodzi na prostą

Blok przy ul. Czapelskiej 25 na Pradze-Południe w Warszawie
Fotorzepa/ Robert Gardziński
Syndyk składa wniosek o dokończenie inwestycji na Pradze-Południe w stolicy. Kupujący mają nadzieję, że uda się im odebrać mieszkania w połowie roku.

Czapelska 25 – pechowa inwestycja w Warszawie – powoli wychodzi na prostą. Wszystko wskazuje, że wielorodzinny blok zostanie przebudowany. O tej inwestycji pisaliśmy już w „Nieruchomościach".

Przypomnijmy: budynek powstał na terenie, gdzie plan miejscowy wyklucza zbyt gęstą zabudowę. Tymczasem deweloper – Inwestplan Czapelska 25 – choć miał pozwolenie na 42 lokale, postawił ich 56. Na ostatnim piętrze miał wybudować mieszkania z antresolami. Ich drugi poziom inwestor przerobił jednak na samodzielne lokale.

Urzędnicy nie mieli wątpliwości, że deweloper samowolnie zamienił antresole nad ostatnią kondygnacją na dodatkowe piętro. Firma tymczasem sprzedała niemal wszystkie lokale, na kilka podpisała umowy przedwstępne. Dla inwestycji prowadziła otwarty rachunek powierniczy.

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wytknął inwestorowi odstępstwa od projektu. Firma musiała zlikwidować samodzielne lokale na ostatniej kondygnacji, zamieniając je na antresole mieszkań piętro niżej. Część kupujących została na lodzie.

Problemy mają i ci, którzy kupili mieszkania na pojawiającym się i znikającym piętrze, i ci, którzy mają lokale piętro niżej.– Czeski film, Dziki Zachód – mówią klienci, którzy nie mogą odebrać mieszkań. – A tyle się mówi o ochronie praw kupujących! To fikcja.

W połowie 2018 r. na członka zarządu spółki Inwestplan Czapelska 25 powołano Piotra Gocłowskiego, dyrektora inwestycyjnego CVI Domu Maklerskiego, przedstawiciela Funduszu Distressed Assets FIZAN, którego portfelem zarządza CVI. Fundusz pod koniec 2015 r. udzielił finansowania na zapłacenie części ceny za działkę przy Czapelskiej. Fundusz zdecydował się na ten krok, bo inwestycja się opóźniała, a deweloper nie wywiązywał się ze swoich zobowiązań.

Przedstawiciel funduszu złożył wniosek o upadłość spółki. Sąd się zgodził. Teraz syndyk wnioskuje o dokończenie inwestycji.

– Mamy nadzieję, że sędzia komisarz się zgodzi, że wreszcie dostaniemy klucze do mieszkań. Liczę na przeprowadzkę po wakacjach – mówi nam jedna z klientek.

Budynek miałby być przebudowany tak, by klienci dostali takie lokale, jakie kupili. Zwrotu pieniędzy nie chcą, bo ceny mieszkań gwałtownie wzrosły. Dziś za wpłacane kilka lat temu pieniądze nie kupiliby podobnych lokali. Kupujący mają też nadzieję, że syndyk znajdzie pieniądze na inwestycję nie w ich kieszeniach.

– CVI konsekwentnie wspiera organizacyjnie i finansowo działania mające na celu zakończenie tej inwestycji i przekazanie mieszkańcom zakupionych lokali – mówi Rafał Lis, partner zarządzający CVI Dom Maklerski.

Syndyk na temat inwestycji na razie się nie wypowiada.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA