fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Cameron o umowie brexitowej Johnsona: Prosiaczkowi się uda

AFP
- Natłuszczony prosiaczek zdoła prześlizgnąć się przez ręce ludzi tam, gdzie nie udało się to zwykłym śmiertelnikom - powiedział David Cameron wypowiadając się o szansach umowy brexitowej wynegocjowanej z UE przez Borisa Johnsona podczas promocji swojej książki.

Wypowiadając się na festiwalu literatury w Harrogate, gdzie Cameron promował swoje wspomnienia, były premier zacytował swoją odpowiedź na pytanie przyjaciela, który chciał wiedzieć, czy umowa wynegocjowana przez Johnsona może przejść przez parlament.

- Odparłem: "z natłuszczonym prosiakiem jest tak, że jest w stanie prześlizgnąć się przez ręce ludzi, tam gdzie nie udało się to zwykłym śmiertelnikom" - powiedział.

Cameron stwierdził też, że gdyby był parlamentarzystą (były premier odszedł z polityki po tym, gdy za jego kadencji w rozpisanym przez niego referendum ws. brexitu większość Brytyjczyków zagłosowała za wyjściem z UE; Cameron apelował tymczasem o głosowanie za pozostaniem w Unii), zagłosowałby za umową Johnsona.

- Kraj zagłosował za wyjściem z UE, najlepiej zrobić to z umową, sądzę, że brexit bez umowy byłby zły dla gospodarki i zły dla unii (chodzi o brytyjskie Zjednoczone Królestwo - red.) - podkreślił były premier.

- Sądzę, że lepiej wyjść z umową i uważam, że Boris spisał się dobrze osiągając porozumienie (z UE - red.) - dodał.

- Mam nadzieję, że przejdzie ona przez parlament, sądzę, że przejdzie, ale niewielką większością - podkreślił.

W swoich wspomnieniach zatytułowanych "For The Record" Cameron krytykuje działania Johnsona w czasie kampanii referendalnej w 2016 roku, kiedy obecny premier opowiadał się za wyjściem z UE.

"Zaryzykował wynik, w który nie wierzył, ponieważ miało mu to pomóc w karierze" - napisał.

17 października UE i Wielka Brytania ogłosiły, że porozumiały się w sprawie umowy brexitowej. Teraz wynegocjowaną umowę musi jeszcze przyjąć brytyjski parlament.

Rząd Borisa Johnsona dysponuje w parlamencie 287 głosami, tymczasem większość niezbędna do przyjęcia umowy to 320 głosów. Głosowanie przeciw umowie zapowiedzieli już północnoirlandzcy sojusznicy rządu torysów - Demokratyczna Partia Unionistów (DUP). Głosowanie przeciw umowie zapowiada też kierownictwo Partii Pracy, choć nie jest wykluczone, że część posłów tego ugrupowania poprze układ wynegocjowany przez Johnsona (za głosowanie wbrew dyscyplinie posłowie labourzystów mają nie być usuwani z ugrupowania).

Johnson do przeforsowania umowy będzie też potrzebował głosów 23 byłych posłów torysów, z których 21 sam wyrzucił z partii za poparcie tzw. ustawy Hilary'ego Benna, narzucającej na rząd obowiązek zwrócenia się do UE z prośbą o przełożenie brexitu, jeśli do 19 października parlament nie przyjmie umowy brexitowej.

Źródło: Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA