fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Obostrzenia dla seniorów są w rozporządzeniu. Premier mijał się z prawdą

Senior w domu podczas epidemii
Adobe Stock
Prosimy seniorów o niewychodzenie z domu i nieprzemieszczanie - mówił w piątek premier Mateusz Morawiecki. Okazuje się, że obowiązujące od dziś obostrzenia antycovidowe wprost przewidują, że osoby po 70. roku życia mogą chodzić tylko do pracy, na zakupy i do kościoła.

- Prosimy seniorów powyżej 70. roku życia, którzy nie świadczą pracy, o nieprzemieszczanie się - zaapelował w piątek premier Mateusz Morawiecki. Rząd zapowiedział też uruchomienie programu wsparcia dla seniorów - będą mogli dzwonić na specjalną infolinię, a wolontariusze, harcerze i żołnierze mają im pomagać np. robiąc zakupy. Wszystko po to, by  zachęcić starsze osoby do pozostania w domach.

Czy to swoisty  areszt domowy dla seniorów? Takie słowa już padają w tytułach prasowych. Nie bez podstawy.

Pytany podczas piątkowej konferencji premier Mateusz Morawiecki o to, czy ograniczenie przemieszczania się dla seniorów to prośba, czy może nakaz stwierdził, że to apel do obywateli powyżej 70. roku życia. A  dopytujący dziennikarze usłyszeli, że apel do seniorów jest zaleceniem, a nie nakazem.

O czymś innym świadczą jednak obowiązujące od dziś przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 23 października 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Nowelizacja ukazała się wczoraj wieczorem w Dzienniku Ustaw pod poz. 1871.

Wyraźnie wynika, że z niego, że osoby, które ukończyły 70. rok życia, mogą się przemieszczać wyłącznie w trzech celach:

- wykonywania czynności zawodowych lub służbowych;

- zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego (czyli np. zakupy, wizyta u lekarza, spacer z psem);

- sprawowanie lub uczestniczenie w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Trzeba jednak zaznaczyć, że w rozporządzeniu nie określono kar za nieprzestrzeganie jego przepisów. Podczas wiosennej fali epidemii, gdy obowiązywały ograniczenia w przemieszczaniu się, policja sama decydowała, kto przemieszcza się wbrew przepisom. Nie wiadomo zatem, czy obecnie np. podróż do rodziny w innej dzielnicy lub miejscowości nie zostanie potraktowana jako złamanie nakazu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA