fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Konwój kilku ciężarówek będzie prowadzić tylko jeden kierowca

Adobe Stock
Innowacje wprowadzane do samochodów ciężarowych już umożliwiają im samodzielną jazdę po drogach publicznych. Jednak dla wykorzystania takich pojazdów w transporcie konieczne są zmiany w przepisach.

Nowoczesne samochody ciężarowe potrafią już obyć się bez kierowcy. Zaawansowane prace badawcze oraz testy drogowe prowadzi wielu producentów. Autonomiczne ciężarówki Volvo pracują np. w norweskich kopalniach. Pojazdy sterowane przez sztuczną inteligencję wywożą z kopalni urobek i transportują wapień do pobliskiego portu, który oddalony jest o blisko 5 kilometrów. Do automatyzacji transportu urobku z kopalni Sierra Gorda w Chile z zastosowaniem autonomicznych pojazdów ma się przymierzać także lubiński KGHM.

Pojadą same

Przyszłość transportu może być zupełnie inna od tego, co widzimy dziś na drogach. W perspektywie jest np. truck platooning, czyli zintegrowane konwoje ciężarówek. System polega na takim połączeniu grupy jadących w kolumnie samochodów ciężarowych, by wszystkie kolejne pojazdy dostosowywały swoje zachowanie do pierwszego. W ten sposób tylko jedno auto musi być kierowane przez człowieka. Pozostałe kopiują jego manewry. Platooning ma być pierwszym etapem autonomicznej jazdy po drogach publicznych. Testy tego systemu organizowane m.in przez Scanię zostały podjęte w Singapurze.

Autonomiczne pojazdy będą zmieniać nawet sposób zabezpieczania prac drogowych. Przystosowana do takich zadań prototypowa ciężarówka MAN posiada zestaw kamer i radarów skanujący najbliższą okolicę. Zakłada się, że pracownik doprowadzi ciężarówkę w rejon robót drogowych, ustawi na żądanym pasie i włączy tryb automatycznej pracy, opuszczając kabinę. Wtedy MAN sam podąży za pojazdami pracującymi przy drogach, utrzymując z nimi bezprzewodowy kontakt. Jego systemy będą informowane w czasie rzeczywistym o każdym przyspieszeniu i hamowaniu poprzedników.

Bardziej ekologiczne

W równie dużym stopniu innowacje zmieniają samochody poruszające się dziś na drogach. Jednym z obszarów zmian jest ekologia. Na transport drogowy przypada bowiem blisko 5 procent ogólnej emisji gazów cieplarnianych na terenie UE. Unijne władze mocno zaostrzają więc limity dla ciężarówek: w porównaniu z poziomem z roku 2019 średnia emisja ma zostać ograniczona o 15 procent, począwszy od 2025 r., oraz o 30 procent, począwszy od roku 2030. To rola m.in. dla elektrycznych samochodów ciężarowych. W 2018 r. swoje pierwsze modele pojazdów wyposażonych w napęd elektryczny wprowadziło na rynek Volvo Trucks. W tym roku rozpocznie się ich produkcja seryjna. Volvo FL i Volvo FE Electric mają ładowność od 16 do 27 ton i zasięg do 300 km. – Jesteśmy na etapie, w którym technologia ta wkrótce osiągnie stan gotowości do szerszego wdrożenia w transporcie samochodowym. Stymulacja popytu i rozbudowa infrastruktury ładowania akumulatorów pozwoliłaby na istotne zwiększenie tempa upowszechnienia się tych pojazdów – podkreśla Lars Martensson, dyrektor ds. ochrony środowiska i innowacyjności w Volvo Trucks.

Podglądanie przez kokpit

W kabinach ciężarówek dominuje już digitalizacja. W nowym Mercedesie Actros kierowca ma do dyspozycji miejsce pracy w pełni skomunikowane sieciowo z cyfrowymi usługami i systemami asystującymi. Na cyfryzacji zyskuje także kierownictwo floty. Dzięki kompleksowej komunikacji sieciowej z pojazdem może ono bez przerwy monitorować swoje ciężarówki w czasie rzeczywistym, co umożliwia organizację wszystkich procesów serwisowych i logistycznych. Także natychmiastowe reagowanie, jeśli zaistnieje potrzeba działania.

Dzięki innowacjom coraz bardziej przyjazne kierowcom są lekkie samochody dostawcze. W Oplu Combo Cargo zastosowano 19 systemów wspomagających prowadzenie i manewrowanie oraz ułatwiających bezpieczny transport towarów. Kierowcy pomaga opcjonalna kamera cofania, poprawiając widoczność w samochodzie wypełnionym ładunkiem lub pozbawionym okien w części towarowej. Auto może być wyposażone w system czujników pozwalających uniknąć drobnych uszkodzeń nadwozia przy manewrowaniu z niską prędkością. Innowacyjnym elementem wyposażenia jest także oparty na czujnikach wskaźnik przeciążenia: kierowca za naciśnięciem przycisku może sprawdzić, czy nie przeładował pojazdu.

Elastyczna aranżacja

W autach kierowanych do firm bardzo liczy się innowacyjna, modułowa konstrukcja, dająca możliwość elastycznej aranżacji wnętrza. Przykładem jest Peugeot Rifter oferujący fotel pasażera z przodu i tylną kanapę dzieloną w układzie 2/3-1/3, do tego trzy niezależne fotele z systemem „Magic Flat" chowane w podłodze, wreszcie trzeci rząd siedzeń z dwoma niezależnymi, wyjmowanymi fotelami. Innowacyjne rozwiązania wspomagające kierowcę można znaleźć w kabinie: nawigację 3D online ze zintegrowanym sterowaniem i funkcją poleceń głosowych czy system Peugeot Connect Nav dający dostęp do usług ułatwiających podróż, jak informacje o ruchu w czasie rzeczywistym, dostępność miejsc parkingowych, ceny paliw, prognoza pogody itp.

Prawo jazdy już nie wystarczy

Autonomiczne samochody ciężarowe będą zmieniać rynek pracy w branży transportu drogowego. W przyszłości bardziej niż „zwykli" zawodowi kierowcy będą poszukiwane osoby z dodatkowymi umiejętnościami. Takie, które potrafią obsługiwać pojazdy nafaszerowane systemami informatycznymi, wymagającymi ciągłego wprowadzania danych i nadzorowania komputerów. Wielu kierowców nie będzie już więc potrzebnych. Z drugiej strony, rozwiąże to problemy polskiego rynku, na którym kierowców brakuje. Ocenia się, że kłopoty z obsadzeniem kursów ma stale jedna piąta przewoźników, a u 60 proc. ten problem się powtarza. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA