fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

ORA w Warszawie chce zawiesić 239 adwokatów zalegających ze składkami

123RF
Władze warszawskiej adwokatury chcą zawiesić w czynnościach zawodowych setki adwokatów, którzy nie płacą składek samorządowych.

Na środowym posiedzeniu Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie rozpozna wniosek prezydium rady dotyczący zawieszenia 239 adwokatów, którzy zalegają ze składkami samorządowymi dłużej niż sześć miesięcy. Jeszcze tydzień temu wniosek ten dotyczyłby ponad pół tysiąca członków warszawskiego samorządu, jednak po serii pism ostrzegawczych adwokaci zaczęli spłacać długi.

Nie płacisz, nie pracujesz

– To dla mnie jako dziekana rady, a także samej rady bardzo niekomfortowa sytuacja. Jednocześnie to właśnie na nas jako radzie spoczywa obowiązek utrzymania dyscypliny finansów samorządu. Na tle innych samorządów prawniczych polityka dyscyplinowania w opłacaniu należności jest bardzo liberalna. Odwołujemy się do lojalności wobec samorządu. Decyzje o zawieszeniu to zupełna ostateczność – mówi adwokat Mikołaj Pietrzak, dziekan ORA w Warszawie.

Zgodnie z prawem o adwokaturze okręgowa rada adwokacka może zawiesić w czynnościach zawodowych do czasu uiszczenia należności adwokata, który zalega mimo wezwania z zapłatą składki dłużej niż sześć miesięcy.

Adwokat zawieszony w wykonywaniu czynności zawodowych nie może występować przed sądami lub organami państwowymi i samorządowymi. W okresie zawieszenia może wykonywać inne czynności pod jednym warunkiem: uzyskania zezwolenia dziekana. W momencie zawieszenia prawnik traci również czynne i bierne prawo wyborcze do organów samorządu adwokackiego.

Czytaj także:

OC już regulują

Pod koniec października „Rzeczpospolita" informowała o problemach z nieterminowym regulowaniem należności przez stołecznych adwokatów. Sprawa dotyczyła zalegania ze składkami na ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, które raz na kwartał też powinni opłacać profesjonalni pełnomocnicy. Mimo że koszt najniższej składki OC to 10 zł miesięcznie, zaległości z ich opłacaniem miało około tysiąca członków stołecznej palestry. Odbiło się to na kondycji finansowej izby. Na mocy umowy zawartej przez Naczelną Radę Adwokacką z ubezpieczycielem adwokatów, a więc Sopockim Towarzystwem Ubezpieczeń Ergo Hestia SA, gdy dany prawnik zwleka ze składką, tę uiszcza za niego samorząd.

– Zgłoszenie do ubezpieczenia następuje w izbie, której członkiem jest adwokat, i to do izby adwokat jest zobowiązany uiszczać składkę przypisaną do deklarowanej sumy ubezpieczenia, a izba zobowiązana jest przekazać ją ubezpieczycielowi w kwotach wynikających z łącznej wysokości składek należnych, niezależnie od tego, czy ubezpieczony dokonał zapłaty składki na rachunek izby w terminie. Taki system rozliczania składki jest powszechny przy umowach generalnych, a w przypadku ubezpieczeń zawodowych gwarantuje bezpieczeństwo osoby korzystającej z usługi adwokackiej w razie powstania szkody – tłumaczy Joanna Sędek z biura prasowego NRA.

Przyjęta konstrukcja doprowadziła do tego, że warszawska izba musiała masowo płacić za zapominalskich adwokatów. Powiedziała jednak: dość. W efekcie zadłużenie zmalało.

– Od 16 września, czyli od momentu zintensyfikowania ponagleń adwokatów do opłacania składek z tytułu OC, do 5 listopada kwota zaległości zmniejszyła się o 449 402 zł, co stanowi spadek o blisko 50 proc. – podaje Aleksander Rzepecki, dyrektor biura prasowego Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

W sprawę warszawskiej adwokatury zaangażował się również sam szef polskiej palestry.

– Dziesięć złotych, podstawowa składka, to nie jest dużo. Zakładam, że większość z państwa, którzy nie płacą tej składki, zapominają o tym. Proszę zatem ustalić zlecenia w bankach na cykliczność tej opłaty i nie będzie problemów z zaległościami i z długami wobec samorządu i z wykonaniem zobowiązań samorządowych. Bardzo o to proszę – mówił w wideokomentarzu Jacek Trela, prezes NRA, a zarazem adwokat stołecznej izby adwokackiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA