fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Zmiany w kodeksie etyki adwokatów - poprowadzą zwykłą działalność gospodarczą

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Mecenasi poprowadzą zwykłą działalność gospodarczą, ale bez powoływania się na tytuł zawodowy.

Ze zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu zniknęły właśnie kazuistyczne zapisy zakazujące członkowi palestry m.in. zasiadywanie w zarządach spółek prawa handlowego. Teraz to godność zawodu, niezależność adwokata oraz dobre imię adwokatury wyznaczają granice, w jakich muszą się poruszać członkowie palestry łączący prawniczą działalność z innymi zarobkowymi zajęciami.

Realizacja obietnic

„Krajowy Zjazd Adwokatury rekomenduje rozszerzenie możliwości pełnienia przez adwokatów funkcji członka zarządu oraz prokurenta w spółkach prawa handlowego, w tym w szczególności w spółkach kapitałowych" – tak brzmiał fragment uchwały nr 20 podjętej 26 listopada 2016 r. podczas Krajowego Zjazdu Adwokatury w Krakowie. Ten postulat udało się zrealizować dopiero trzy lata później, 21 września 2019 r. podczas wyjazdowego posiedzenia Naczelnej Rady Adwokackiej w Białymstoku.

W tym celu zmieniono cały par. 9 adwokackiego kodeksu etyki. Wedle nowych regulacji z zawodem adwokata nie wolno łączyć zajęć, których wykonywanie uwłaczałoby godności zawodu adwokata lub ograniczało jego niezależność oraz podważało zaufanie do adwokatury (co brzmi podobnie do obowiązujących dotąd regulacji).

Wskazuje się w nim również, iż łączenie zajęć nie może prowadzić do obniżenia jakości świadczonej przez adwokata pomocy prawnej lub utraty zaufania będącego podstawą stosunku wiążącego adwokata z jego klientem.

Czytaj także:

Co jednak istotne, w punkcie 3 zdecydowano się wprowadzić istotne zastrzeżenie. Prowadząc działalność zarobkową niezwiązaną z kształtowaniem świadomości prawnej lub ze świadczeniem pomocy prawnej, adwokat nie będzie mógł przy tym używać tytułu zawodowego.

– Świat się zmienia, zmienia się adwokatura, zmienia się gospodarka, zmieniać się muszą także zasady etyki, gdy przestają odpowiadać potrzebom rzeczywistości. Tak właśnie było w przypadku § 9 dotyczącego łączenia zajęć przez adwokatów, który był anachroniczny, a jego interpretacja niewolna od wątpliwości. Moim zdaniem nowa redakcja jest znacznie lepsza – komentuje profesor Maciej Gutowski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.

– Mówiąc o zasadach etycznych, trzeba pamiętać o kierunkowych uchwałach zjazdowych oraz o porządku konstytucyjnym, gdzie jedną z najważniejszych zasad jest wolność – dodaje prof. Gutowski.

Dzięki nowym przepisom jasne będzie to, że adwokat zarabiać może na życie, nie tylko prowadząc kancelarię, ale też na przykład pizzerię, sklep czy firmę produkcyjną. Dziś mógł mieć natomiast problem z posiadaniem tak różnych źródeł dochodu.

– Interpretacje w zakresie łączenia zajęć były różne. W Wielkopolsce podchodziliśmy do tego liberalnie. Od teraz reguły są jaśniejsze. Co do zasady adwokatowi wolno parać się inną działalnością. Nie może się wtedy jednak podpisywać tytułem zawodowym – akcentuje prof. Gutowski.

Obniżanie rangi zawodu

Przeciwny zmianie jest adwokat Jerzy Naumann, autor komentarza do kodeksu etyki.

– Adwokatura sama podcina fundamenty, na których spoczywa. Wprowadzona zmiana tak radykalnie ingeruje w zasady zawodowe, że de facto zmienia profesję, gdyż adwokat przestaje być zawodem wolnym i niezależnym. Sprzyjać też będzie szerzeniu się patologii i dalszemu obniżaniu rangi i pozycji adwokata w społeczeństwie i państwie. Nowelizacja jest tak mało rozważna, że zawdzięczamy ją chyba jakiemuś lobby, któremu udało się załatwić własne sprawy, przy okazji wysadzając zawód – mówi.

– Tak fundamentalne zmiany mogą być wprowadzane tylko po szerokiej, wewnętrznej dyskusji oraz przy pełnej aprobacie ze strony zdecydowanej większości środowiska. Obawiam się, że adwokaci dowiedzą się jednak z łam prasy o sprawach, które ich wszystkich bezpośrednio dotyczą i do tego post factum – puentuje mecenas Naumann.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Radosław Baszuk, adwokat specjalizujący się w prawie karnym i dyscyplinarnym

Znowelizowanie § 9 i jego punktu 3, który wyraźnie rozgranicza działalność zarobkową adwokata związaną z kształtowaniem świadomości prawnej lub ze świadczeniem pomocy prawnej i niemieszczącą się w tym zakresie – to krok w dobrym kierunku. Odchodzimy od rozwiązań restrykcyjnych, kazuistycznych i przez to często nienadążających za zmianami, próbujemy tworzyć normy deontologiczne poprzez odwołanie się do wartości, zasad i – na ile to możliwe – zobiektywizowanych kryteriów.

Jestem przekonany, że uczciwe, rzetelne i kompetentne wykonywanie niemal każdego prawem dozwolonego zajęcia „samo z siebie" nie uwłacza godności zawodu adwokata i nie podważa zaufania do adwokatury. Dogmatyczne dzielenie takich zajęć na lepsze i gorsze nie znajduje uzasadnienia i być może samej adwokaturze wystawiałoby nie najlepsze świadectwo. Ocenie podlegać powinny konkretne przypadki i towarzyszące im okoliczności.

Poważniejszym problemem, który dostrzegać powinni adwokaci decydujący się na dodatkowe zajęcie, jest mogące z niego wynikać zagrożenie dla niezależności adwokata i zaufania klienta. Tu konieczna jest ostrożność i przewidywanie konsekwencji podjęcia się dodatkowego zajęcia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA