fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Adwokat niewykonujący zawodu może być nawet prezesem NRA

Adobe Stock
Nie ma przeszkód, by radca prawny został członkiem naczelnego organu adwokatury, a niewykonujący zawodu adwokata szefem całej korporacji.

Jednym z członków Wyższej Komisji Rewizyjnej wybranym podczas tegorocznego Krajowego Zjazdu Adwokatury został adwokat niewykonujący zawodu, będący aktywnym radcą prawnym. W ocenie części ekspertów to dowód, że adwokackie przepisy należy poprawić.

– Brak ustawowego wymogu określonych kwalifikacji u kandydatów przynosi zaskakujące, a często niepożądane efekty – komentuje adwokat Jarosław Dawid, prezes Sądu Dyscyplinarnego Częstochowsko-Piotrkowskiej Izby Adwokackiej.

Czytaj też:

Adwokat nie może być równocześnie komornikiem

I wskazuje, że wewnętrzne regulacje samorządu adwokackiego ustalają minimalne wymogi dla kandydatów na funkcje zastępców rzecznika dyscyplinarnego adwokatury i izbowych zastępców rzeczników dyscyplinarnych oraz wizytatorów (m.in. trzy- lub pięcioletniego stażu zawodowego).

Wszystkie inne funkcje, w tym kluczowe (jak prezes NRA, przewodniczący Wyższej Komisji Rewizyjnej i prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego) ustawodawca pozostawia jedynie z warunkiem ogólnym: posiadania biernego prawa wyborczego. To zaś – jak wyjaśnia mec. Dawid – przysługuje każdemu adwokatowi wpisanemu na listę i niepozbawionemu tego prawa (nieukaranego co najmniej naganą albo niezawieszonego w czynnościach).

– Adwokat mający jedynie formalne prawo do wykonywania zawodu i wpisany na listę adwokatów, ale faktycznie tego zawodu niewykonujący, może zatem zostać np. prezesem NRA – podkreśla prezes Jarosław Dawid.

Z łączeniem członkostwa w adwokackiej komisji rewizyjnej z wykonywaniem zawodu radcy prawnego problemów nie ma adwokat dr Andrzej Malicki, członek NRA: – Niewłaściwe i niezgodne z adwokackim kodeksem etyki byłoby zasiadanie w organach obu samorządów.

– Przepisy nie zabraniają pełnienia funkcji w samorządzie adwokatom niewykonującym zawodu – wskazuje Joanna Sędek z biura prasowego NRA.

Eksperci są jednak jednomyślni, że trzeba wprowadzić dodatkowe wymogi i ujednolicić zasady dla osób ubiegających się o funkcje w samorządzie. W szczególności jeśli chodzi o sądownictwo dyscyplinarne. – W przeszłości do organów samorządu adwokackiego byli wybierani z reguły adwokaci doświadczeni, o znaczącym dorobku zawodowym, cieszący się powszechnym uznaniem w środowisku. Teraz adwokatura jest coraz młodsza i zdarza się wybór adwokatów świeżo upieczonych, niespełniających nawet formalnych wymogów stawianych zastępcom rzeczników dyscyplinarnych, co sprawia, że o winie i karze może orzekać adwokat-sędzia bez odpowiedniego dorobku i doświadczenia mierzonego choćby formalnym wymogiem stażu zawodowego, a oskarżycielem musi być adwokat z takim stażem – wskazuje mec. Malicki. – Ustawodawca musi określić takie wymogi dla kandydatów na sędziów sądów dyscyplinarnych – dodaje.

Mecenas Malicki zauważa przy tym, że w ustawie o ustroju sądów powszechnych je przewidziano. – W ich świetle minister sprawiedliwości powierza obowiązki sędziego sądu dyscyplinarnego przy sądzie apelacyjnym sędziemu sądu powszechnego posiadającemu co najmniej dziesięcioletni staż pracy na stanowisku sędziego. Rozróżnienie sytuacji sędziego dyscyplinarnego dla sędziów i adwokatów, dla którego takiego wymogu nie przewidziano – nie znajduje logicznego uzasadnienia i generuje niespójność regulacji prawnych dla poszczególnych zawodów prawniczych – akcentuje mec. Malicki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA