Jak ustalił Rynek Zdrowia, przed sądem w Brukseli ruszył proces dotyczący szczepionek nieodebranych przez Polskę w 2022 r. WNP prognozuje, jak może wyglądać przebieg sporu i o jaką kwotę roszczeń może starać się Pfizer.
Eksperci o tym, jak może wyglądać dalszy przebieg „Pfizergate”
Eksperci komentujący temat na portalu WNP podkreślają, że spór pomiędzy Polską a firmą Pfizer nie dotyczy jedynie „realizacji kontraktu pandemicznego”. Okoliczności zawarcia kontraktu były wyjątkowe (pandemia COVID-19), a sam kontrakt w imieniu państw członkowskich negocjowała Komisja Europejska. Jak przypomniano, w podpisanych wówczas dokumentach ustalono z góry jurysdykcję, czyli prawo belgijskie i sąd w Brukseli.
„Co do zasady państwa nie pozywa się przed sądami innych państw. Polska nie powinna być pozywana przed sądem innym niż polski, chyba że zachodzą wyjątki. Wszystko wskazuje na to, że Pfizer właśnie z takiego wyjątku skorzystał” – wyjaśnia na łamach portalu adwokat Maciej Durbas, specjalista od sporów międzynarodowych z kancelarii KKG Legal.
Eksperci podkreślają, że nie ma jeszcze pełnej jasności odnośnie tego, przeciwko komu skierowano pozew (Polska jako państwo lub wybrana instytucja). Ewentualną odpowiedzialnością finansową za roszczenia zostanie jednak obciążony Skarb Państwa. Spór może okazać się dla Polski wyjątkowo kosztowny – potencjalna kwota roszczeń sięga nawet 6 mld zł.
Czytaj więcej: Pfizer jak Eureko czy Prairie Mining? Polska znów mierzy się z miliardowym pozwem