Reklama

27 min. 30 sek.

Pfizer kontra Polska. Proces o szczepionki i 6 miliardów złotych

Przed sądem w Brukseli rusza sprawa, której stawką są miliardy złotych, a która rodzi pytania o decyzje podjęte w czasie pandemii COVID-19. Pfizer domaga się od Polski zapłaty za szczepionki, których nasz kraj nie odebrał w 2022 roku.

Publikacja: 20.01.2026 17:00

W podcaście „Rzecz w tym” rozmawiamy z Klarą Klinger, redaktorką naczelną „Rynku Zdrowia” i autorką materiału dziennikarskiego o kulisach procesu, możliwych scenariuszach i konsekwencjach dla budżetu państwa

Reklama
Reklama

Jakie są realne szanse Polski w sporze z farmaceutycznym gigantem? Klara Klinger studzi nadzieje na całkowite zwycięstwo, mówiąc wprost – „Raczej wygląda na to, że sukcesem będzie, jeżeli uda nam się obniżyć kwotę do zapłaty”.

Czytaj więcej

Polska nie odebrała szczepionek za prawie 6 mld zł. Politycy komentują proces z Pfizerem

Spór Polski z Pfizerem o szczepionki na COVID-19

Źródłem problemu są umowy podpisane w czasie pandemii wspólnie z Komisją Europejską. Jak tłumaczy Klinger, „nie było tam zapisanych klauzul, które umożliwiałyby odstąpienie od tej umowy właśnie w takich przypadkach, kiedy będzie nadpodaż. Polska w momencie odmowy przyjęcia kolejnych dawek miała już ogromne zapasy – w magazynie leżało około 20 milionów dawek”.

Dziennikarka podkreśla, że problem dotyczył całej Europy, a skala marnotrawstwa była gigantyczna. – Do 2023 r. zostało wyrzuconych kilkadziesiąt milionów dawek wartych około 4 miliardów euro – mówi. Jednocześnie zaznacza, że – te szczepionki działały. „One uratowały miliony ludzkich istnień”.

Reklama
Reklama

W rozmowie pojawia się także perspektywa samego Pfizera. Klinger wyjaśnia, dlaczego koncern był tak nieugięty: „prezes takiej firmy po prostu musi się tłumaczyć przed akcjonariuszami”. Jak dodaje: „ryzyko oskarżenia o działanie na niekorzyść finansową firmy jest w biznesie niedopuszczalne”.

Czytaj więcej

Spór Polski z Pfizerem o 6 mld zł. To będzie wielki test dla państw i korporacji

Proces w Brukseli i możliwe scenariusze

W tle sporu przewija się afera Pfizergate i tajemnicze negocjacje prowadzone przez Ursulę von der Leyen. Klara Klinger przypomina, że przewodnicząca procedowała umowy z Pfizerem na WhatsAppie i że do dziś nie znamy szczegółów wzajemnych zobowiązań. Brak przejrzystości powoduje, że sprawa budzi ogromne emocje polityczne i prawne.

Jednym z kluczowych argumentów Polski w procesie z Pfizerem jest powołanie się na siłę wyższą. Jak mówi Klinger: „wojna spełnia warunki takiej siły wyższej”, ale jednocześnie przyznaje, że to prawniczo karkołomna konstrukcja i nie wiadomo, czy sąd ją uzna.

Dziennikarka przedstawia trzy możliwe scenariusze: wygraną Polski, ugodę albo przegraną z obniżoną kwotą do zapłaty. W tym ostatnim przypadku kluczowe może być to, że Pfizer musi udowodnić realną stratę, a nie tylko domagać się zapisanej w umowie zapłaty z odsetkami.

Kto zapłaci, jeśli Polska przegra? Budżet ochrony zdrowia już dziś jest w trudnej sytuacji, a – jak zauważa Klara Klinger: „fizycznie tych pieniędzy po prostu nie ma”. Spór z Pfizerem staje się więc nie tylko prawnym precedensem, ale też testem dla finansów publicznych i konsekwencji decyzji podjętych w czasie pandemii.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama