Chodzi o zmiany w zaleceniach związanych ze szczepieniami dzieci wprowadzone przez Amerykańskie Centra ds. Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Z kalendarza szczepień usunięte zostały szczepienia m.in. przeciwko grypie, rotawirusom, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, meningokokom czy Covid-19. Większość z nich jest obecnie zalecana jedynie dzieciom z grup wysokiego ryzyka.

Zmiany w zaleceniach dotyczących szczepień dla dzieci w USA i ich możliwe konsekwencje

Zmianę zaleceń podjęto pomijając standardową procedurę opiniowania, co – jak donosi Rynek Zdrowia – wywołało kontrowersje wśród ekspertów. Ci zauważają, że zalecenia CDC mogą jeszcze zmniejszyć – i tak już spadające – zaufanie do szczepień w Stanach Zjednoczonych, a w efekcie pośrednio wpłynąć na poziom wyszczepienia.

Z kolei CDC swoją decyzję uzasadnia koniecznością dostosowania amerykańskiego kalendarza szczepień dla dzieci do rekomendacji obowiązujących w Europie. Jako przykład podaje tutaj Danię.

– Problem w tym, że to porównanie jest zupełnie nietrafione. Dania to kraj znacznie mniejszy niż USA, system opieki zdrowotnej jest tam znacznie lepiej zorganizowany i bardziej wydolny niż w USA. Ponadto szczepienia dla dzieci, w tym te zalecane, pozostają tam dla pacjentów nieodpłatne. USA to państwo znacznie większe i o zróżnicowanej populacji, gdzie dostęp do ochrony zdrowia jest ograniczony i wiąże się dla pacjentów z wysokimi kosztami – podkreśliła w rozmowie z Rynkiem Zdrowia wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

Czytaj więcej

CDC zmienia kalendarz szczepień dzieci po decyzji Trumpa. Lekarze krytykują zmiany

Zauważyła jednocześnie, że zmiany w zaleceniach CDC już są wykorzystywane jako argument przez środowiska antyszczepionkowe:

– Proepidemicy już nawołują, by podobne zmiany wprowadzić w Polsce. W mojej ocenie jednak decydenci w naszym kraju nigdy by się na to nie zdecydowali. Mimo to decyzja CDC z pewnością wzmocni ruchy antyszczepionkowe, w mojej ocenie to wręcz ukłon w kierunku tych środowisk.

Czytaj więcej: Ukłon w kierunku antyszczepionkowców. Skutki tej decyzji groźne nie tylko dla dzieci