W przestrzeni publicznej pojawiły się pewne wątpliwości formalne dotyczące kandydatury Macieja Berka, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska, do roli sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Z oficjalnego wniosku zgłoszeniowego wynika, że Maciej Berek wykonuje zawód radcy prawnego od 2001 roku, ale własną kancelarię prowadził jedynie w latach 2022-2023 – w pozostałym okresie wykonywał on zawód na podstawie umów cywilnoprawnych. Tymczasem ustawa o Sądzie Najwyższym przewiduje, że sędzią TK może zostać m.in. osoba, która „przez co najmniej dziesięć lat wykonywała w Polsce zawód adwokata, radcy prawnego lub notariusza”.

Maciej Berek potwierdza status radcy prawnego

Maciej Berek odniósł się do wątpliwości związanych z wykonywaniem przez niego zawodu radcy prawnego. Opublikował pismo, z którego wynika, że od 25 września 2002 roku posiada on uprawnienia do wykonywania zawodu.

„W związku z publicznie stawianymi zarzutami o niespełnianiu przeze mnie wymogów formalnych jako kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, przedstawiam zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, potwierdzające mój status radcy prawnego wykonującego zawód, co wypełnia wymagania ustawowe” – napisał na swoim koncie w serwisie X (Twitter) Berek.

Jak czytamy w piśmie, Maciej Berek „zgłosił w ewidencji radców prawnych wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej”. Sama ta informacja oznacza więc, że Berek zgłosił fakt wykonywania zawodu w sumie przez ponad 17 lat, z trzyletnią przerwą. To mogłoby oznaczać, że jak najbardziej spełnia on formalne wymogi kandydowania do roli sędziego TK.

– Wykonywanie zawodu radcy prawnego na podstawie umów cywilnoprawnych, jeśli nie prowadzi się kancelarii, ani nie wymaga, żeby była to działalność zarobkowa, ani nie wymaga prowadzenia ewidencji umów, ani nie wymaga zawierania umów w postaci pisemnej. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy wykonywałem zawód radcy prawnego, to Krajowa Izba Radców Prawnych prowadzi rejestr radców z odnotowywaniem statusu, czy jest radcą wykonującym czy niewykonującym zawodu – stwierdził Berek.

Czytaj więcej

Sejmowa komisja za kandydaturą Berka do TK. Burza wokół jego stażu pracy

Faktyczne wykonywanie czy możliwość wykonywania z wpisem na listę radców? Dyskusja wokół kandydatury Macieja Berka

Odmiennego zdania jest poseł PiS Paweł Jabłoński, którego zdaniem Berek kłamie ws. wykonywania zawodu radcy prawnego w czasie, gdy był on zatrudniony przez biuro Senatu i RPO – co Jabłoński miał potwierdzić u źródła. 

Cała sytuacja jest o tyle dyskusyjna, że nie jest pewne, czy w świetle prawa chodzi o formalną możliwość wykonywania zawodu – a więc właśnie o bycie wpisanym na listę, gdyż ten wymóg Berek spełnia – czy też o rzeczywiste jego wykonywanie. Zdaniem niektórych wciąż niepotwierdzone pozostaje to, czy Berek faktycznie ma za sobą 10 lat rzeczywistej, aktywnej praktyki w zawodzie radcy prawnego.

„Czy przedstawi Pan Sejmowi dokumenty potwierdzające, że przez co najmniej 10 lat rzeczywiście świadczył Pan pomoc prawną jako radca prawny – ze wskazaniem okresów i form wykonywania zawodu, w szczególności podstaw zawartych umów – a nie tylko figurował Pan w ewidencji OIRP jako osoba, która zgłosiła wykonywanie zawodu?” – napisał europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk w odpowiedzi na wpis Berka, w którym zamieścił on oświadczenie OIRP.