Raport „Ścieżki kariery w zawodach prawniczych”, który właśnie opublikowała Sieć Obywatelska Watchdog Polska, dotyczy tego, jak prawnicy w latach 2020-2025 przechodzili między zawodami adwokata, radcy prawnego, notariusza, prokuratora i sędziego. Twórcy badania oparli analizę na danych uzyskanych m.in. z KRS, Ministerstwa Sprawiedliwości, Prokuratury Krajowej i samorządów zawodowych, a także na pogłębionych wywiadach z osobami, które zdecydowały się na zmianę ścieżki zawodowej w ramach zawodów prawniczych.
Czytaj więcej
Nazwy handlowe pozwalają kancelariom prezentować się w sposób zorientowany na klienta, a nie – jak to było dawniej – na prawnika, którego nazwisko...
Badanie ścieżek kariery prawniczej
– Punktem wyjścia było pytanie, jak w praktyce wyglądają ścieżki kariery prawników i czy między poszczególnymi zawodami widać jakieś systemowe różnice albo prawidłowości – mówi „Rzeczpospolitej” współautorka raportu Marzena Błaszczyk. Podkreśla też, że ten temat pojawiał się też przy okazji dyskusji o praworządności, warunkach pracy czy atrakcyjności kariery w zawodach, które są bardziej zależne od państwa.
– Chcieliśmy więc zobaczyć, na ile prawnicy rzeczywiście przechodzą między profesjami i które zawody są pod tym względem bardziej otwarte. Zaskoczyło nas między innymi to, że sądownictwo okazało się relatywnie otwarte, ponieważ poza asesorami trafiają tam także prokuratorzy, radcowie prawni i adwokaci, natomiast najbardziej zamknięta okazała się chyba prokuratura – ocenia.
Z adwokatury i radcostwa do sądów
Możliwość zmiany profesji przewidują ustawy regulujące poszczególne zawody prawnicze. Z raportu wynika, że choć przepływ między nimi istnieje, to jego skala w dużej mierze zależy od zawodu. Najbardziej widoczne są przejścia z zawodu adwokata i radcy prawnego do sądownictwa. Spośród 1068 osób powołanych w latach 2020-2025 na stanowisko sędziego, dla których udało się ustalić bezpośrednio wcześniejszy zawód lub status, 714 było asesorami sądowymi, 209 – adwokatami, 103 – radcami prawnymi, 32 – prokuratorami, a 6 – notariuszami.
Dominacja asesorów nie określa jednak zamknięcia zawodu sędziego, ponieważ asesura jest podstawową ścieżką prowadzącą do stanowiska sędziowskiego. Osobno twórcy raportu analizują dane KRS dotyczące osób przedstawionych prezydentowi do powołania. Zwracają uwagę, że w latach 2020-2023 relatywnie większe znaczenie miały w tej grupie osoby przechodzące z innych zawodów prawniczych.
„Przykładowo w 2022 r. wśród wskazanych kategorii znajdowało się: 69 asesorów, 58 adwokatów, 38 radców prawnych, 7 prokuratorów. W 2025 r. proporcje były zupełnie inne: 147 asesorów, 19 adwokatów, 15 radców prawnych, 4 prokuratorów. Może to wskazywać, że nie tylko liczba osób przechodzących do sądownictwa zmieniała się w czasie, lecz zmieniał się również profil zawodowy osób przedstawianych do powołania” – czytamy w raporcie.
Opinia dla „Rzeczpospolitej”
prof. Piotr Girdwoyń, dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury
Słaba migracja między zawodami prawniczymi wynika przede wszystkim z tradycji kształcenia, jaką mamy w Polsce. Człowiek po studiach wybiera aplikację, szkoli się na niej, a potem zazwyczaj pozostaje w tym zawodzie. Ja akurat odpowiadam w tej chwili za kształcenie sędziów i prokuratorów. Kiedyś była aplikacja ogólna, dziś te ścieżki są różne, choć pozostają sobie najbliższe. Ustawa przewiduje nawet, że po ukończeniu aplikacji prokuratorskiej, jeżeli pojawi się wolne stanowisko sędziowskie, można wybrać właśnie tę drogę. Na bardzo wczesnym etapie takie przejście więc działa. Później, co do zasady, prawnicy raczej już między zawodami nie przechodzą. Trochę się to oczywiście zmienia, ale nadal duże znaczenie mają mentalność i tradycja – ludzie trzymają się zawodu, który wybrali. Nie mamy takiego modelu jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie sędzią zostaje się po wcześniejszej pracy jako prawnik procesowy po jednej albo drugiej stronie. W Polsce kształcimy prawników już bezpośrednio do określonych zawodów, stąd też naturalną drogą dla przyszłego sędziego lub prokuratora jest właśnie asesura, na której przez kilka lat się sprawdza, czy asesorzy mogą nimi zostać.
W przypadku prokuratorów w nominacjach również zdecydowanie dominują asesorzy prokuratorscy – w poszczególnych latach stanowili od ok. 94 proc. do ponad 98 proc. nominowanych. Tu jednak też dla oceny migracji ważne jest to, jak często stanowisko obejmują osoby przychodzące z innych profesji. I tak np. w 2025 r. nominowano 12 osób, które wcześniej były adwokatami i była to najwyższa liczba w całym analizowanym okresie.
W raporcie uwagę zwraca też liczba nominacji prokuratorskich w ostatnich dwóch latach. W okresie 2020-2023 utrzymywała się ona na poziomie od 123 do 158 rocznie. W 2024 r. wzrosła ze 129 do 205, czyli o około 59 proc., a w 2025 r. wyniosła 202. W ciągu tych dwóch lat dokonano więc 407 nominacji, czyli ok. 43 proc. wszystkich 945 uwzględnionych w analizie z lat 2020-2025.
„Jednocześnie wzrost liczby nominacji nie przełożył się na porównywalny wzrost całkowitej liczby prokuratorów – między końcem 2023 r. a końcem 2024 r. stan zatrudnienia zwiększył się jedynie z 5863 do 5879 osób. Wskazuje to, że nominacje należy interpretować nie jako prosty przyrost liczebności prokuratury, lecz przede wszystkim jako element wymiany i uzupełniania kadr, w tym przechodzenia asesorów na stanowiska prokuratorskie” – czytamy.
Większą skalę mobilności widać w notariacie. Dane Krajowej Rady Notarialnej wskazują, że w 2021 r. 838 notariuszy prowadzących kancelarie, a było to 21,7 proc. całej tej grupy, trafiło do zawodu bez odbycia aplikacji notarialnej, po wcześniejszej pracy w innych zawodach prawniczych. W kolejnych latach udział ten jednak malał: do 21,12 proc. w 2022 r., 19,8 proc. w 2023 r. i 18,45 proc. w 2024 r.
Czytaj więcej
Od 2027 r. aplikacja radcowska będzie obejmować mniej godzin zajęć, więcej nauki o nowych technologiach i AI, możliwość specjalizacji oraz bardziej...
Adwokatów i radców jest coraz więcej
Osobne zjawisko pokazują dane dotyczące adwokatury. Liczba osób posiadających tytuł adwokata wzrosła z 24 336 w 2020 r. do 29 506 w 2025 r., czyli o około 21 proc. Z raportu wynika jednak, że jeszcze szybciej zwiększała się grupa adwokatów niewykonujących zawodu – z 4459 do 5880, a więc o około 32 proc. W rezultacie już niemal co piąta osoba wpisana na listę adwokatów nie wykonywała tego zawodu. Rosła również liczba radców prawnych wpisanych na listy – z 50 079 w 2021 r. do 56 415 w 2025 r., czyli o około 12,7 proc. Jednocześnie liczba nowych wpisów spadła z 2370 w 2021 r. do 1949 w 2024 r., by w 2025 r. wzrosnąć do 2364.
Na listę radców prawnych w 2020 r. wpisano 463 adwokatów, 48 sędziów, 39 prokuratorów i 8 notariuszy. W następnych latach migracja do tego zawodu była dużo mniejsza (od 191 do 238 przypadków rocznie).
Zmiana to nowe wyzwania
W podsumowaniu twórcy raportu zaznaczają, że zmianie profesji może towarzyszyć konieczność dostosowania się do nowych warunków pracy, w tym np. zmiany godzin i codziennych nawyków. W rezultacie sama możliwość prawna to nie wszystko. – Dla prokuratora przejście do adwokatury oznacza najpierw rezygnację z dotychczasowego statusu, więc jest to bardzo definitywna decyzja. Przy staraniu się o urząd sędziego takiego kroku nie trzeba wykonywać, ale konkurs oznacza publiczną ocenę dorobku, co również może zniechęcać – zwraca uwagę Błaszczyk.
Ekspertka dodaje też, że po wielu latach w jednym zawodzie zmiana oznacza też inny model pracy, większe ryzyko, a w wolnym zawodzie również element budowania własnego biznesu. Jednocześnie osoby, które zdecydowały się na taką zmianę, podkreślały, że wcześniejsze doświadczenie bardzo procentuje – lepiej rozumieją system, jego mocne i słabe strony, a także perspektywę klienta.