O oświadczeniu poinformowała w niedzielę jako pierwsza TVP Info. Opublikowała jego treść. 

„Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym, spowodowany bezprawnym niedopuszczaniem do orzekania czworga spośród prawidłowo wybranych w dniu 13 marca 2026 r. sędziów, stanowi przedmiot licznych wypowiedzi, także pochodzących od osób pełniących wysokie funkcje publiczne. 

Wypowiedzi te nie mają i nie mogą mieć wpływu na naszą działalność orzeczniczą. Nie ma znaczenia, przez jaką większość sejmową sędzia został wybrany. Zgodnie z rotą ślubowania, które złożyliśmy, obejmując urząd sędziowski, służymy tylko Narodowi, jesteśmy niezawiśli i podlegamy wyłącznie Konstytucji. Każdy z nas indywidualnie wykonuje i będzie wykonywać swoje obowiązki z najwyższą starannością – całkowicie bezstronnie, kierując się wiedzą prawniczą i sumieniem sędziowskim" - czytamy w oświadczeniu.

Czytaj więcej

Maciej Berek odchodzi z rządu. Będzie kandydował do Trybunału Konstytucyjnego

Sędziowie zaapelowali także „do wszystkich władz Rzeczypospolitej Polskiej”, by w zakresie swoich obowiązków i kompetencji jak najszybciej wykonały postanowienia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja 2026 r. (17392/26) poprzez dopuszczenie do orzekania wszystkich sędziów wybranych przez Sejm w dniu 13 marca 2026 r.

"Jest to niezbędne dla zapewnienia przestrzegania art. 194 ust. 1 Konstytucji. Będzie jednocześnie stanowić pierwszy krok do zażegnania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego i odbudowy tej instytucji, kluczowej dla ochrony praw i wolności wszystkich obywateli Rzeczypospolitej Polskiej” - napisali nowi sędziowie TK. 

Pod oświadczeniem podpisali się Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Sławomir Patyra, Dariusz Szostek oraz Maciej Taborowski. Prezydent Karol Nawrocki zaprosił na uroczyste zaprzysiężenie do Pałacu Prezydenckiego jedynie sędziów: Bentkowską, Szostka i Patyrę. Z kolei sędziowie Markiewicz, Taborowski, Dziurda i Korwin-Piotrowska 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyło ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Następnie przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP. Sędziowie nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Świeczkowski wskazał, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Sytuacja tych czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.

Czytaj więcej

Nowi sędziowie złożyli wniosek o zwołanie Zgromadzenia Ogólnego TK

Dziurda i Inni przeciwko Polsce. Co zrobił ETPC?

W przywołanej przez sędziów decyzji o zabezpieczeniu ETPC nakazał Polsce zaprzestanie utrudnień w objęciu i wykonywaniu obowiązków sędziowskich przez sędziów TK wybranych przez Sejm w marcu br. Decyzja ta była pokłosiem wniosku, jaki czworo niedopuszczonych do orzekania sędziów złożyło w europejskim trybunale. Pełna skarga w tej sprawie została złożona przez sędziów na początku czerwca, a 10 sierpnia ETPC oficjalnie zakomunikował polskiemu rządowi sprawę Dziurda i Inni przeciwko Polsce.

ETPC zwracało się także do polskiego rządu o przekazanie informacji o sytuacji sędziów TK, których dotyczy zabezpieczenie. MSZ, przedkładając swoją informację europejskiemu trybunałowi w wymaganym terminie, napisał, że w ocenie polskiego rządu cztery skarżące osoby są sędziami TK. Odmiennie wypowiedział się w tej kwestii prezes TK, który skierował do europejskiego trybunału pismo w sprawie czworga sędziów. Wskazał w nim, że TK „nie utrudnia objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez skarżących”, gdyż oni „nie są sędziami”. Dodał, że brak prawnej możliwości podjęcia obowiązków jest konsekwencją „nienawiązania stosunku służbowego sędziego” przez czworo spośród sześciorga wybranych w marcu przez Sejm na sędziów TK.

Czytaj więcej

Święczkowski odpowiada na zabezpieczenie ETPC. „Nie są sędziami”

Kwestia obsady w TK budzi prawne kontrowersje

W trwającej kadencji Sejmu obecna większość nie obsadzała powstających wakatów w TK aż do marca tego roku. Wtedy to Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału, uzupełniając jego skład do ustawowej liczby 15 sędziów. Byli to sędziowie: Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz oraz Anna Korwin-Piotrowska.

Gdy sędziowie Szostek i Bentkowska zostali zaproszeni na ślubowanie w Pałacu Prezydenckim, przedstawiciele KPRP wskazywali, że sytuacja czworga pozostałych sędziów jest analizowana, gdyż - według prezydenckiej kancelarii – w Sejmie doszło do błędów. Kilka dni później, 9 kwietnia, pozostałych czworo sędziów złożyło ślubowanie w Sejmie. Ślubowanie ponownie złożyli wówczas też sędziowie Bentkowska i Szostek. Tych dwoje sędziów jeszcze tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Trybunału nie dopuścił zaś do orzekania pozostałej czwórki.

Od kwietnia br. na rozpatrzenie przez TK oczekuje wniosek prezydenta Nawrockiego ws. sporu kompetencyjnego w związku ze ślubowaniem sędziów TK w Sejmie. We wniosku podkreślono m.in., że czynności dokonane w Sejmie „nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK”.

Poza tym Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo w sprawie dotyczącej ułatwienia prezydentowi nieodebrania ślubowania od czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego i niedopuszczenia ich do orzekania w TK.

W czerwcu tego roku Sejm wybrał siódmą osobę na sędziego TK, Sławomira Patyrę. Ten 28 lipca złożył ślubowanie w obecności prezydenta. Tego samego dnia oświadczył, iż nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w Trybunale do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Wojna o Trybunał Konstytucyjny. W co gra Karol Nawrocki

Tusk chce, żeby we wrześniu Święczkowski przestał „pomiatać naszymi sędziami”

W piątek podczas wystąpienia spotkania z uczestnikami Campus Polska Przyszłości premier Donald Tusk powiedział, że chce mieć pewność, „że we wrześniu nasi sędziowie wejdą do gmachu Trybunału Konstytucyjnego, i że będzie to zgodne z prawem”.

- Może nie będzie estetycznie, może część z was się na mnie obrazi, ale pomyślcie, czy więcej z was nie obrazi się na mnie, jeśli będę stał z rozdziawioną gębą, że nic się nie da zrobić i dalej (Bogdan) Święczkowski będzie pomiatał naszymi sędziami – mówił szef rządu.