Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Lewicowy elektorat nie był przygotowany na secesję – mówi Bogdan Lewandowski o rozłamie w SLD, który nastąpił w 2004 r.
Byliśmy pod ogromnym ciśnieniem afer SLD, które wpływały na nasze emocje. Źle się z tym czuliśmy. Uważaliśmy, że lewica powinna mieć taką reprezentację, która nie byłaby obciążona aferalnym balastem. Ten aspekt emocjonalny był widoczny u wszystkich, którzy odeszli z Sojuszu. Może najmniej u lidera tego naszego ugrupowania, czyli Marka Borowskiego, który, moim zdaniem, myślał już wtedy o wyborach prezydenckich. Pozostanie w SLD nie dawało mu szans na rekomendację do tego wyścigu. Dziś myślę, że byliśmy nadwrażliwi. Te afery wcale nie były takie straszne w porównaniu z późniejszymi nadużyciami kolejnych partii rządzących.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: