„Czy Islandia powinna wznowić negocjacje akcesyjne z Unią Europejską?” – brzmiało referendalne pytanie. Uprawnionych do głosowania było ok. 270 tys. osób.

Z najnowszych danych opublikowanych przez publicznego nadawcę RUV wynika, że na „nie” zagłosowało 52,5 proc. uczestników referendum, zaś na „tak” 47,5 proc. Przeliczono głosy w pięciu z sześciu okręgów (blisko 190 tys.), różnica między przeciwnikami i zwolennikami rozmów akcesyjnych wynosiła ok. 9,5 tys.

Czytaj więcej

Islandia rozdarta w sprawie wstąpienia do UE. „Nie ufamy, że inni będą najlepiej dbali o nasze interesy”

Referendum na Islandii. Większość głosujących przeciw przystąpieniu do Unii Europejskiej

Kolejne informacje o wyniku głosowania spodziewane są w godzinach popołudniowych. O godz. 16.00 czasu polskiego premier Islandii Kristrún Frostadóttir ma na konferencji prasowej skomentować wyniki plebiscytu. – To wielki dzień. Czekaliśmy lata na możliwość przeprowadzenia głosowania – mówiła w sobotę szefowa islandzkiego rządu. Zapowiedziała, że jej gabinet będzie kontynuował prace bez względu na wynik referendum.

Przed referendum islandzki rząd wskazywał, że wynik będzie miał charakter „teraz albo nigdy”. Frostadóttir podkreślała, że zwycięstwo opcji „nie” zakończy wszelkie spekulacje dotyczące obecności Islandii w UE.

Premier Islandii Kristrún Frostadóttir

Premier Islandii Kristrún Frostadóttir

Foto: REUTERS/Leonhard Foeger

Pierwotnie referendum było planowane na 2007 r., ale zostało przyspieszone z uwagi na wzrost napięcia na arenie międzynarodowej, w tym groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące przejęcia Grenlandii, która jest terytorium zależnym Danii.

Islandia mówi „nie” Unii Europejskiej. Mogła zdecydować kwestia rybołówstwa

Islandia po raz pierwszy zgłosiła chęć przystąpienia do Unii Europejskiej w 2009 r. po kryzysie finansowym. Po wyborach parlamentarnych w 2013 r. rząd koalicji Partii Postępu i Partii Niepodległości zatrzymał ten proces rozmowy – wstrzymano rozmowy, a komitet ds. negocjacji z UE został rozwiązany.

Islandia ma dostęp do jednolitego rynku UE – kraj ten należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a także do strefy Schengen.

Łódź wpływająca do portu w Rejkiawiku

Łódź wpływająca do portu w Rejkiawiku

Foto: REUTERS/Leonhard Foeger

Podczas kampanii referendalnej podkreślano kwestie bezpieczeństwa oraz temat rybołówstwa. Sympatycy UE przekonywali, że po przystąpieniu do Unii stopy procentowe w kraju spadną. Z kolei zwolennicy głosowania na „nie” ostrzegali, że akcesja będzie stanowić zagrożenie dla tysięcy osób, rybaków i pracowników przetwórstwa rybnego. Argumentowali, że na mocy unijnych przepisów na islandzkie wody mogłyby wpłynąć floty rybackie z Holandii i Hiszpanii, które wykupiłyby prawa do połowu, którymi obecnie dysponują Islandczycy.