Reklama

„Zostały nam kable i gołębie”. Zrozpaczeni rosyjscy żołnierze czekają na przełom

Rosyjscy żołnierze rozpaczali, gdy Elon Musk odciął ich od swojej łączności satelitarnej i praktycznie oślepił na polu walki w Ukrainie. Teraz Rosja inwestuje we własny odpowiednik systemu Starlink i odgraża się, że będzie gotowy już niedługo. Blaga czy realna zapowiedź, której spełnienie zszokuje Zachód?
Starlink daje ukraińskiej armii ogromne korzyści na polu walki, a jej żołnierzom także szansę kontak

Starlink daje ukraińskiej armii ogromne korzyści na polu walki, a jej żołnierzom także szansę kontaktu z bliskimi (na zdjęciu ukraiński żołnierz przy terminalu Starlinka; 2023 r.). Od lutego 2026 r. Rosjanie są tych możliwości pozbawieni

Foto: Maxym Marusenko / NurPhoto via AFP

Z okazji Dnia Rosji Władimir Putin spotkał się na Kremlu z żołnierzami walczącymi w Ukrainie. Siedząc z kilkunastoma wojskowymi przy ogromnym stole, zapewnił, że chce wysłuchać ich uwag i propozycji. W pewnym momencie głos zabrał sierżant z pułku czołgów. Lekko speszony zauważył, że Ukraina posiada ciężkie drony nazywane przez Rosjan „Babą Jagą”, które są sterowane z wykorzystaniem systemu satelitarnego Starlink. Następnie zapytał, czy Rosja będzie miała podobny kanał łączności rodzimej produkcji. Putin odpowiedział, że takie prace już trwają, a pierwsze satelity wystrzelono w kosmos już w 2023 r. Uśmiechając się lekko, dodał, że konstelacja jest rozbudowywana, a prace nie tylko są zaawansowane, ale także idą w bardzo dobrym tempie.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama