Reklama

Rebranding na potrzeby przyszłości. Potęga nazw i brandingu na rynku usług prawnych

Nazwy handlowe pozwalają kancelariom prezentować się w sposób zorientowany na klienta, a nie – jak to było dawniej – na prawnika, którego nazwisko widnieje na szyldzie – pisze Wayne Hassay, amerykański prawnik, partner zarządzający w Maguire Schneider Hassay.
Rebranding na potrzeby przyszłości. Potęga nazw i brandingu na rynku usług prawnych

Rebranding na potrzeby przyszłości. Potęga nazw i brandingu na rynku usług prawnych

Foto: Adobe Stock

Od ponad stulecia wśród kancelarii prawnych dobrze się trzyma ta sama konwencja nazewnictwa. Typowa nazwa kancelarii to coś w rodzaju „Jones, Smith & Smith”. Ta konwencja jest tak powszechna, że stała się podstawą licznych żartów (przeczytajmy na przykład na głos nazwę – na szczęście fikcyjną! – „Dewey, Cheatum & Howe”). Obecnie jednak nadeszła pora na nowe podejście do budowania marki i zaangażowania klientów. Kancelarie prawne, które chcą ugruntować swoją pozycję na rynku, muszą ewoluować. Muszą mieć markę, która autentycznie odzwierciedlałaby ich misję, wartości i grupę docelową. Ważna jest nazwa, ale to tylko początek. Liczy się każdy aspekt strategii marketingowej. Nie ma co się zastanawiać, czy ta zmiana jest potrzebna. Jedyne warte zadania pytanie brzmi: czy kancelarie dadzą radę dostosować się do zmian na tyle szybko, by nie utracić konkurencyjności na coraz bardziej dynamicznym rynku?

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama